44-latek zdawał prawo jazdy 10 razy, w końcu nie wytrzymał. Grozi mu 5 lat więzienia

2 min. czytania
29.05.2024 12:33
Obserwuj nas na Google

Samochód osobowy marki Volkswagen zwrócił uwagę policyjnego patrolu z wrocławskiej drogówki, który przejeżdżał akurat przez Kąty Wrocławskie. W trakcie rutynowej kontroli funkcjonariusze dokonali szokującego odkrycia. "Co to jest? Przecież to jest tak bardzo złe, tak bardzo podrobione..." - powiedziała policjantka po tym, jak 44-letni mieszkaniec gminy Mietków okazał dokument, który rzekomo uprawniał go do jazdy.

Plicja - zdj. ilustracyjne
fot. Piotr Jedzura/REPORTER

Policjanci z Wrocławia dokonali szokującego odkrycia

W czasie patrolu okolicy policjanci ruchu drogowego zwrócili uwagę na kierującego volkswagenem, który jechał po ul. Spółdzielczej w Kątach Wrocławskich. W czasie rutynowej kontroli funkcjonariusze nie mieli zastrzeżeń do samego pojazdu - zarzuty pojawiły się dopiero po sprawdzeniu kierującego w policyjnej bazie. Okazało się, że 44-letni mieszkaniec gminy Mietków nie ma uprawnień do kierowania pojazdami i nigdy takich nie uzyskał. Co prawda pokazał "prawo jazdy", ale już na pierwszy rzut oka wygląd dokumentu wzbudzał wątpliwości.

Redakcja poleca

44-latek zdawał egzamin 10 razy. W końcu kupił prawo jazdy

"Doświadczeni policjanci zauważyli, że blankiet nie posiada zabezpieczeń wymaganych dla tego typu dokumentu, a sam druk jest niskiej jakości" - przekazał mł. asp. Rafał Jastrząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Mężczyzna początkowo upierał się, że egzamin zdał w Ukrainie. W końcu jednak przyznał, że okazany w czasie kontroli dokument kupił za granicą za około 2 tys. zł. Jak sam oświadczył, wpadł na ten pomysł po 10 nieudanych próbach zdania krajowego egzaminu na prawo jazdy. Teraz o dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd. "Przypomnijmy, że za posługiwanie się podrobionym prawem jazdy grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności" - przestrzega wrocławska policja.

Źródło: Radio ZET/wroclaw.policja.gov.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET