5 godzin dziennie przed ekranem smartfona. W tej szkole już obowiązuje zakaz
Aż 40 proc. dzieci ma własny smartfon przed 9. rokiem życia i spędza na nim do pięciu godzin dziennie - wynika z badań KUL. Eksperci apelują o wprowadzenie ograniczeń, szczególnie w szkołach. Ministerstwo Edukacji nie planuje jednak odgórnego zakazu korzystania z telefonów, zachęcając placówki do wprowadzania własnych regulacji. Przykładem jest szkoła w Lublinie, gdzie zakaz smartfonów na lekcjach i przerwach przywrócił interakcje między dziećmi i skupienie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wyniki badań KUL dotyczące używania smartfonów przez dzieci.
- Dlaczego eksperci zalecają ograniczenia korzystania ze smartfonów w szkołach.
- Co pokazuje przykład Szkoły Podstawowej Paderewski po wprowadzeniu zakazu smartfonów.
- Jakie inicjatywy prowadzi resort edukacji w zakresie ograniczania użycia smartfonów.
Dzieci korzystają ze smartfonów zbyt długo i zbyt wcześnie
Eksperci i nauczyciele nie mają wątpliwości - należy wprowadzić ograniczenia w zakresie korzystania ze smartfonów w szkołach. Ostatnie badania naukowców z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego wykazały, że dzieci korzystają z komórek za długo i za wcześnie - a to może prowadzić do poważnych problemów, czy nawet depresji.
Z wyliczeń badaczy wynika, że nawet 40 proc. uczniów ma własny smartfon przed dziewiątym rokiem życia. Co więcej, najmłodsi na grach, czatach czy w mediach społecznościowych spędzają nawet pięć godzin każdego dnia. Wnioski badaczy są jasne - ze smartfonów należy zrezygnować, przynajmniej w szkołach.
Resort edukacji przyznaje, że na ten moment nie ma w planach wprowadzania odgórnego zakazu korzystania ze smartfonów w polskich szkołach. Placówki mogą jednak wprowadzać takie zasady we własnym zakresie, do czego zachęca ministerstwo. Resort prowadzi też kampanię edukacyjną na temat szkodliwości nadmiernego korzystania ze smartfonów.
W tej szkole telefonów nie ma ani na lekcjach, ani na przerwach
Jedną z placówek, w której wprowadzono ograniczenia dotyczące korzystania z telefonów jest Szkoła Podstawowa Paderewski w Lublinie. Ze smartfonów nie można tam korzystać ani na lekcjach, ani na przerwach. Nauczyciele tłumaczą, że decyzja zapadła z uwagi na to, że dzieci nie rozmawiały i nie bawiły się ze sobą. Nie mogły też się skupić.
- Teraz jest zupełnie inaczej. Dzieci są w interakcji, rozmawiają ze sobą, wymyślają różnego rodzaju gry i zabawy, dzięki którym mogą miło spędzić czas - tłumaczyła Radiu ZET dyrektorka szkoły Katarzyna Olejnik. Wyjaśnia, że zmiany były wprowadzane stopniowo i po konsultacjach z rodzicami.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET