55 godzin w zimnych wodach Bałtyku. Polak chce pójść w ślady Łatwoganga
Polak Bartosz Kubkowski po raz piąty spróbuje przepłynąć wpław Bałtyk. Startuje ze Szwecji, ma do pokonania 160 kilometrów, czeka go około 55 godzin walki ze zmęczeniem, chłodem i burzliwym morzem. Jego wyczyn połączony jest ze zbiórką dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Bartosz Kubkowski ponownie podejmuje próbę przepłynięcia Bałtyku.
- Co zmotywowało Bartosza Kubkowskiego do kolejnej próby przepłynięcia Bałtyku.
- Jakie cele wspiera zbiórka związana z wyprawą przez Bałtyk.
Polak chce przepłynąć Bałtyk i pójść śladem Łatwoganga
Polak Bartosz Kubkowski 31 lipca rozpoczął próbę przepłynięcia Bałtyku wpław, ruszając ze Szwecji. Pływak w przeszłości podejmował takie próby, jednak do tej pory mu się to nie udało. Teraz jednak ma podwójną motywację, bo jego wyzwanie, podobnie jak słynna już zbiórka Łatwoganga, ma pomóc dzieciom walczącym z rakiem.
„Już dzisiaj startuję ze Szwecji do Polski, 160 km wpław przez Bałtyk. Nadszedł czas, by walczyć. Obiecuję dać z siebie wszystko. Trzymajcie kciuki, bądźcie z nami. Widzimy się na naszej ziemi” – napisał w mediach społecznościowych pływak.
Jak piszą organizatorzy, to nie jest zwyczajne sportowe wyzwanie. To ponad 55 godzin nieprzerwanej walki z zimnem, falami, prądami morskimi, zmęczeniem i własnymi słabościami.
Całą wyprawę będzie można śledzić na specjalnym streamie, udostępnionym na YouTubie. Wraz z wejściem do wody ruszy także specjalna zbiórka na podopiecznych Fundacji Cancer Fighters, która wspiera pacjentów onkologicznych oraz ich rodziny, m.in. poprzez pomoc finansową, organizacyjną i psychologiczną.
Piąta próba. Miał już nie wracać
„Po ostatniej czwartej próbie powiedziałem, że nigdy więcej tam nie wrócę. Przekazałem tę informację swoim najbliższym oraz sponsorom. Głowa mówiła, że potrzebuję odpocząć, ale każdego dnia, kiedy kładłem się spać, czułem, że chcę spróbować jeszcze raz. Nie potrafiłem zasnąć z wizją tego, że odpuszczam" – pisał w marcu Kubkowski.
To będzie jego piąta próba przepłynięcia wpław Bałtyku. Poprzednio, w 2025 roku, zabrakło mu 11 kilometrów. Był w wodzie przez 53 godziny, nie spał trzy doby, ale morze pokazało mu po raz kolejny, że jest nieobliczalne i rzadko pozwala się okiełznać. Oby ta piąta próba okazała się skuteczna.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET