Kościół robi za mało ws. pedofilii. Badanie CBOS nie pozostawia wątpliwości
Połowa Polaków uważa, że Kościół niewłaściwie reaguje na ukazywane przypadki pedofilii wśród duchownych – wynika z najnowszego badania CBOS. Przeprowadzono je po majowej emisji filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”.
Badanie CBOS wskazuje, że 51 proc. badanych negatywnie ocenia reakcję Kościoła na koszmarne historie pedofilii wśród duchownych. Problem uwidoczniły zwłaszcza film braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" oraz inicjatywa fundacji Nie lękajcie się "Mapa pedofilii w polskim Kościele".
Polaków poruszył problem pedofilii w kościele. Z badania CBOS wynika też, że po emisji głośnego dokumentu Tomasza i Marka Sekielskich znacząco pogorszyła się ocena instytucji Kościoła.
Ponad połowa ankietowanych (51 proc.) twierdzi, że episkopat niewłaściwie zareagował na ujawnione historie o wykorzystywaniu seksualnym nieletnich przez księży. Należyte działania wśród hierarchów w tej materii dostrzega 38 proc. badanych.
List biskupów ws. pedofilii w Kościele. "Nie ma słów, by wyrazić nasz wstyd"Zdecydowanie więcej Polaków twierdzi, że reakcja Kościoła była niewystarczająca (67 proc.) niż wystarczająca (20 proc.). Prawie 9 na 10 pytanych uważa, że niewystarczająca reakcja Kościoła przyczynia się do obniżenia autorytetu instytucji (87 proc.), a niemal 3 na 5 badanych przekonuje, że skala pedofilii jest znacznie większa niż wynika z ujawnionych publicznie spraw (58 proc.)
Z drugiej strony 30 proc. uznaje problem pedofilii w kościele za „wyolbrzymiany”. Z takim punktem widzenia nie zgadza się 57 proc. ankietowanych.
Komisja ds. pedofilii, ale nie tylko tej w kościele
Autor opracowania, Antoni Głowacki, zwraca uwagę, że 73 proc. badanych opowiada się za powołaniem państwowej komisji badającej przypadki pedofilii. Chętni do rozliczenia pedofilów zaznaczają, że komisja powinna oceniać zjawisko w różnych grupach zawodowych i społecznych, nie tylko w Kościele.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET