"Huk, jakby pociąg się z czymś zderzył". Dobrzyca liczy straty po wichurach
Dobrzyca w Wielkopolsce została szczególnie doświadczona przez wichury w nocy ze środy na czwartek. W tej miejscowości i w sąsiedniej Sośnicy zostało uszkodzonych co najmniej 50 domów. W powiecie pleszewskim powołano sztab kryzysowy.
Orkan Dudley dotarł nad Polskę, przynosząc gwałtowne załamanie pogody i bardzo silny wiatr. Z danych udostępnionych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) wynika, że do godz. 6 rano w czwartek odnotowano w całym kraju 1407 interwencji strażaków. Najwięcej w woj. wielkopolskim.
- 50 domów zostało uszkodzonych w wielkopolskiej Dobrzycy i Sośnicy po nawałnicy, która przeszła przez gminę o godz. 5 nad ranem – poinformował w środę PAP komendant pleszewskiej straży pożarnej bryg. Roland Egiert.
Dobrzyca doświadczona przez wichury. "Zobaczyłem, że u sąsiadów nie ma dachu"
Jak dodał, mieszkańcy i strażacy od razu przystąpili do zabezpieczania domów przed ewentualnym deszczem. - Wszyscy z pokorą podeszli do tragicznych wydarzeń, wzajemne sobie pomagają i pracują nad likwidowaniem skutków w celu zabezpieczenia domów przed poważniejszymi zniszczeniami – powiedział komendant.
Tak wichurę relacjonował jeden z mieszkańców, w rozmowie z serwisem zPleszewa.pl: - Usłyszałem taki huk, jakby pociąg się z czymś zderzył, było ciemno, prądu już nie było, dopiero jak wyszedłem na zewnątrz, zobaczyłem, że u sąsiadów nie ma dachu. Inna osoba dodała: - Kiedy się przejaśniło dopiero było widać skalę tych zniszczeń.
- Pierwszy raz coś takiego przeżywałam. Nie widziałam jeszcze takiego czegoś. Sąsiad nie ma dachu, ja mam okna powybijane - mówiła jedna z mieszkanek w rozmowie z TVN24. Inna kobieta dodała: - Akurat wstałam do pracy. Tak jakby dom się zawalał, jakby z nieba kamienie leciały. To trwało sekundę, może dwie, trzy. Widziałam wiry. Jest tragedia.
- To są bardzo poważne zniszczenia. Zerwane dachy, naruszone konstrukcje domów mieszkalnych i gospodarczych, powalone linie energetyczne i drzewa – powiedział komendant Egiert.
Strażacy – jak dodał komendant – zabezpieczają domy plandekami, ponieważ "to jest wszystko, co możemy zrobić na tę chwilę". W powiecie nad zniszczeniami pracuje obecnie 150 strażaków. Władze powiatu powołały sztab kryzysowy. W Dobrzycy są już burmistrz, starosta powiatu pleszewskiego, służby gazowe i energetyczne. Na miejsce jedzie wojewoda wielkopolski. Konferencję z udziałem wojewody zaplanowano w Dobrzycy na godz. 14.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET