Doradca Czarnka publikuje wpis z rysunkiem szubienicy. Obok wymienia nazwiska Tuska i Budki
Rysunek szubienicy, a obok wymienione nazwiska m.in. Donalda Tuska, Borysa Budki, czy Tomasza Lisa. Taki wpis na Twitterze umieścił doradca ministra edukacji Przemysława Czarnka i rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie.
Wpis opublikował Marek Kuna, współpracownik ministra edukacji Przemysława Czarnka. Od zeszłego roku zasiada on w 13-osobowym zespole doradców społecznych w MEiN, któremu przewodniczy prof. Mieczysław Ryba z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Kuna jest także rzecznikiem Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie, którym kieruje Andrzej Pruszkowski, były prezydent Lublina z PiS.
W weekend Marek Kuna na Twitterze opublikował grafikę z szubienicą i napisem „Pamiętaj, jak skończył Emil Czeczko”. Post opatrzył podpisem: „Przesłanie dla wszystkich zdrajców Polski tusków, lisów, giertychów, budków, lasków, matczaków, kohutów, itp (pisownia oryginalna)”.
Czarnek: o dalszych konsekwencjach będziemy rozmawiać
Emil Czeczko to były żołnierz 11. Mazurskiego Pułku Artylerii w Węgorzewie na Mazurach, który pod koniec zeszłego roku zdezerterował i poprosił o azyl na Białorusi. Potem w tamtejszych reżimowych mediach opowiadał, jak polscy strażnicy graniczni mieli nieludzko traktować uchodźców, którzy próbowali przekroczyć granicę polsko-białoruską. 16 marca ciało mężczyzny znaleziono w mieszkaniu w Mińsku, białoruskie służby nie wykluczają zabójstwa.
Gdy wpis Kuny zaczęło udostępniać i mocno krytykować dziesiątki osób, Kuna usunął post i dodał kolejny. "Z prywatnego konta usunąłem wpis, w którym na przykładzie wskazałem, co robią obce służby z zrekrutowanymi i wykorzystanymi agentami. Tyle! Reszta to nadinterpretacja i manipulacja. Urażonych przepraszam" - napisał.
Do sprawy odniósł się minister Czarnek. - Nie aprobuję tego rodzaju debaty. Wiem, że pan Kuna zareagował i wytłumaczył, o co mu chodziło. Odbyłem z nim rozmowę, o dalszych konsekwencjach będziemy rozmawiać – skomentował w "Dzienniku Wschodnim" minister edukacji.
Z kolei dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie Andrzej Pruszkowski nie widzi we wpisie niczego złego. - Byłbym skłonny to skomentować, gdyby ten wpis został zamieszczony w godzinach pracy, a autor podpisał się pod nim jako urzędnik. To była prywatna opinia wyrażona w prywatnym czasie. Poza tym została usunięta, więc nie ma do czego się odnosić - stwierdził na łamach „Dziennika Wschodniego”.
RadioZET.pl/Dziennik Wschodni
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET