Molestowani podczas obozu językowego? Minister zapowiada śledztwo
Policja i szef resortu spraw wewnętrznych i administracji zapowiedzieli interwencję w sprawie programu językowego EuroWeek – Szkoła Liderów. Zdaniem niektórych mediów miało podczas szkoleń dochodzić do m.in. molestowania. Zdaniem organizatorów padli ofiarami manipulacji.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
O EuroWeek zrobiło się głośno w mediach społecznościowych i prawicowych portalach. Publikowały one zdjęcia, na których widać było dorosłych mężczyzn różnych narodowości i młode dziewczęta.
Z artykułów wynikało, że zostały one wykonane podczas obozów integracyjno-językowych EuroWeek – Szkoła Liderów.
Euroweek. Reakcja policji
Informacje te szeroko komentowane były również na Twitterze, dlatego szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński poproszony przez internautę, by zajął się sprawą, napisał w piątek: „Już się zająłem”.
O podjęciu postępowania poinformowała również policja. „W tej sprawie jeszcze przed jej nagłośnieniem podjęliśmy szybkie działania m. in. zabezpieczając materiał dowodowy, który zostanie przesłany do właściwej prokuratury” – napisała na Twitterze policja.
Fundacja odpiera zarzuty
Zdaniem Adam Jaśnikowski, prezesa Zarządu Stowarzyszenia EuroWeek – Szkoła Liderów, organizacja „padła ofiarami skrajnej manipulacji”.
Zaznaczył, że EuroWeek działa od ponad 20 lat, a na obozach integracyjnych gości co roku około 30 tysięcy osób. „Są to dzieci, młodzież, dorośli, a nawet seniorzy. Nigdy nie mieliśmy żadnego zgłoszenia od uczestników, że dzieje się coś złego” – zapewnił.
Jaśnikowski powiedział, że do udziału w pięciodniowych obozach językowych zgłaszają się klasy oraz szkoły z całej Polski, a dzieci przez cały czas są pod opieką nauczycieli. Nastoletni uczestnicy przyjeżdżają także indywidualnie, wtedy opiekę nad nimi sprawują rodzice.
Brutalny gwałt na 18-latce w dniu jej urodzin. Wśród sprawców najbliższy przyjaciel– My prowadzimy opiekę tylko podczas zajęć, na których także zapewniona jest opieka nauczycieli ze szkół – dodał prezes. Według niego znaczna część zdjęć opublikowanych w internecie z hasztagiem #euroweek była robiona przez rodziców albo nauczycieli.
– Jesteśmy atakowani, że dziecko, którego rodzic najprawdopodobniej robił zdjęcie, było w tym czasie molestowane – komentuje Jaśnikowski.
Prezes EuroWeek dodał, że w organizowanych przez niego warsztatach bierze udział młodzież obojga płci, a nie – jak wynika z przekazów medialnych – tylko młode dziewczynki.
Natomiast wolontariusze, także obojga płci, pochodzący z różnych stron świata, to osoby legalnie przebywające na terenie Polski i mające zaświadczenie o niekaralności. Przyjeżdżają, by szkolić m.in. w zakresie języka, kultury, kompetencji społecznych.
Stowarzyszenie EuroWeek zgłosiło sprawę na policję, bo – jak podał Jaśnikowski – w ciągu ostatnich dni dostali dziesiątki wiadomości, w związku z którymi zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy trwającego właśnie, kolejnego obozu, czują się zagrożeni.
Wcześniej mieli otrzymywać pogróżki. Prezes zwrócił się także do Ministerstwa Edukacji Narodowej z prośbą o przeprowadzenie kontroli podczas zjazdu.
RadioZET.pl/PAP/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET