Ewa Krawczyk pożegnała męża. Głos w jej imieniu zabrał menedżer artysty

2 min. czytania
10.04.2021 15:59
Obserwuj nas na Google

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka ma charakter państwowy. Rodzina i przyjaciele pożegnali zmarłego piosenkarza w łódzkiej archikatedrze. Wzruszające słowa skierowała do zmarłego męża jego żona Ewa Krawczyk. W jej imieniu przemówił przyjaciel i menedżer artysty Andrzej Kosmala.

Ewa Krawczyk
fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Ewa Krawczyk była miłością życia zmarłego piosenkarza. Towarzyszyła mu do ostatnich chwil. Podczas pogrzebu artysty wdowa po piosenkarzu nie miała tyle sił, by przemówić i uczcić jego pamięć, jednak o ten gest poprosiła przyjaciela i menedżera artysty Andrzeja Kosmalę.

Redakcja poleca

Ewa Krawczyk żegna Krzysztofa Krawczyka. List odczytał Andrzej Kosmala

Andrzej Kosmala miał nie zabierać głosu podczas pogrzebu swojego przyjaciela, jednak namówiła go do tego Ewa Krawczyk.

Zobacz także:  Ewa Krawczyk pożegnała męża. Internauci: "serce mi pękło", "ryczę jak bóbr"

- Kochany Krzysztofie, nie chciałem zabierać głosu w tej trudnej chwili, byłem przecież przy tobie człowiekiem drugiego planu. Jesteś w moich myślach, wspomnieniach, modlitwie i w piosenkach, które tworzyliśmy wspólnie przez 47 lat. Poprosiła mnie jednak twoja ukochana żona Ewa, bym powiedział w tym momencie kilka słów, których ona nie ma siły dziś w tej ciężkiej dla niej chwili powiedzieć. Prosiła mnie, bym powiedział krótko: "Nie żegnaj, lecz do widzenia". Bo cóż powiedzieć w takiej chwili - mówił Kosmala.

Dodał, że Krzysztof Krawczyk będzie żył dzięki swojej twórczości. Przemawiając, nawiązał także do słów papieża św. Jana Pawła II. - W takiej chwili niech pozostanie milczenie. Po Tobie Krzysiu nie pozostanie milczenie [...]. Pozostaną cudowne nagrania śpiewane niepowtarzalnym głosem. Pan Bóg dał Ci talent, a Ty tego daru nie zmarnowałeś - podkreślił. - Non omnis moriar, nie wszystko umiera, kiedy odchodzi taki wielki artysta - podsumował przyjaciel wokalisty.

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka - Andrzej Kosmala
Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET