Groźny wypadek na trasie kolumny wiozącej prezydenta Andrzeja Dudę
Na trasie kolumny prezydenta Andrzeja Dudy doszło do groźnego wypadku. Duda kazał zatrzymać samochody do czasu przybycia ratowników, a nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i lekarz z wykształcenia, płk Jacek Siewiera, udzielał pomocy rannym - dowiedział się Onet.pl.
Wypadek zdarzył się w piątek około godz. 13.45 na drodze krajowej nr 10. Samochód osobowy zderzył się z ciężarówką. Akurat przejeżdżała tamtędy prezydencka kolumna, wioząca Andrzeja Dudę z lotniska w Bydgoszczy na prezentację programu tarczy antyrakietowej o kryptonimie "Wisła" w Centrum Szkolenia Artylerii w Toruniu.
Prezydent nakazał zatrzymać kolumnę do czasu przybycia służb ratowniczych. Poszkodowanym pomagał nowy szef BBN płk Jacek Siewiera, który przystąpił do reanimowania rannych. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Wypadek na trasie kolumny prezydenta Dudy
Kierowcy ciężarówki nic się nie stało. Obrażenia odniosła kobieta i mężczyzna, którzy jechali samochodem osobowym. - Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, osoby te były poza pojazdami. U mężczyzny stwierdzono zatrzymanie krążenia i podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Po kilkunastu minutach udało się przywrócić czynności życiowe i został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR. Kobieta była przytomna, choć również wymagała hospitalizacji - powiedział Onetowi st. kpt. Karol Smarz, rzecznik prasowy bydgoskiej straży pożarnej.
Jak dowiedział się nieoficjalnie portal, mężczyznę reanimował właśnie szef BBN płk Siewiera. Z kolei prezydent zdecydował, by wstrzymać przejazd kolumny, aby nie utrudniać utrudniać akcji ratowniczej. Samochody, w tym prezydencka limuzyna, ruszyły po tym, jak ranni zostali zabrani do szpitala.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET