Nielegalnie przejmowali nieruchomości. Gang rozbity przez policję
Wrocławscy policjanci rozbili grupę przestępczą zajmującą się bezprawnym przejmowaniem nieruchomości. W sprawie zatrzymano siedem osób; w wyniku działalności grupy pokrzywdzeni – najczęściej osoby w trudnej sytuacji finansowej – stracili łącznie kilka milionów złotych.
Jak poinformował w piątek Krzysztof Zaporowski z biura prasowego dolnośląskiej policji, w akcji zatrzymania członków grupy brali udział policjanci z komendy wojewódzkiej i miejskiej oraz oddział dolnośląskich antyterrorystów. Zatrzymano łącznie siedem osób. To mieszkańcy Dolnego Śląska w wieku od 30 do 73 lat.
Mogli wyłudzić ponad 68 mln zł z funduszu UE. Zatrzymano 22 osobyCzłonkowie grupy podejrzani są o bezprawne przejmowanie nieruchomości. Zaporowski podkreślił, że poszkodowani w wyniku działalności tej grupy to osoby w trudnej sytuacji finansowej, które nie miały zdolności kredytowej.
„Udzielane były im pożyczki…”
– Udzielane były im pożyczki w ramach tworzonych firm o charakterze „parafinansowym” pod zastaw nieruchomości. Jednak kwoty pożyczek były rażąco niskie w porównaniu do wartości zastawianych nieruchomości, a warunki spłaty kredytu niezwykle trudne do wypełnienia. Następnie sprawcy dążyli do przejmowania tych nieruchomości. W dalszym obrocie nieruchomościami tworzyli łańcuch właścicieli, by końcowym beneficjentem stał się członek grupy lub ktoś z rodziny – opisał przestępczy proceder Zaporowski.
Sutenerzy w rękach policji. CBŚP rozbiło dwie grupy przestępcze [WIDEO]Dodał, że transakcje pożyczek pod zastaw nieruchomości dokonywane były w kancelariach notarialnych.
„Pokrzywdzeni byli przekonani o legalności interesu”
– To powodowało, że pokrzywdzeni byli przekonani o legalności interesu. Podpisując akt notarialny, byli w różny sposób manipulowani lub wprowadzani w błąd i tracili cały majątek. Dopiero po czasie, gdy otrzymywali informacje z sądu, uzmysławiali sobie sytuację prawną – powiedział policjant.
Zdaniem śledczych w wyniku działalności grupy pokrzywdzeni stracili łącznie około 3 mln zł. Ale, jak podkreślono, liczba osób poszkodowanych i straty mogą być dużo większe.
Wobec czterech z zatrzymanych osób sąd orzekł tymczasowy areszt. Podejrzanym w tej sprawie grozi do 10 lat więzienia. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu.
RadioZET/PAP/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET