Mężczyzna rozszarpany przez psy. Prokuratura: Wykrwawił się na śmierć
Wykrwawienie z powodu licznych ran kąsanych było przyczyną śmierci mężczyzny pogryzionego przez psy w sobotę w Jeleniej Górze. Zmarły był dozorcą w składzie opału, którego pilnowały też psy. Czworonogi są pod obserwacją weterynaryjną.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Tomasz Czułowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze poinformował, że wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują na to, iż przyczyną śmierci pogryzionego przez psy dozorcy było wykrwawienie z powodu licznych ran kąsanych.
To wstępna ocena. Ostateczną biegli medycyny sądowej wydadzą po otrzymaniu wszystkich wyników badań m.in. histopatologicznych. Na razie śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Nikomu nie postawiono zarzutów w tej sprawie
Dodał, że prokuratura zleciła też opinie biegłego na temat zachowania psów, które są pod obserwacją weterynaryjną. Chodzi o tzw. opinię behawioralną, która może pomóc ustalić przyczyny zaatakowania dozorcy, który pilnował składu opału z pomocą tych psów.
Jelenia Góra. Mężczyzna śmiertelnie pogryziony przez psy
Do zdarzenia doszło w sobotę w składzie opału przy Wincentego Pola w Jeleniej Górze. Rzecznik jeleniogórskiej straży pożarnej kpt. Krzysztof Zakrzewski powiedział, że w sobotę po godz. 17 strażacy zostali wezwani do nietypowej interwencji.
Tragedia w Jeleniej Górze. Mężczyzna zaatakowany przez psy nie żyje- Chodziło o to, że na terenie składu opału za ogrodzeniem leżał mężczyzna i był atakowany przez psy. Interwencja nie była łatwa, ale udało się strumieniem wody odgonić zwierzęta, a następnie przez zrobiony otwór w płocie wyciągnąć mężczyznę, którego strażacy przekazali zespołowi ratownictwa medycznego - relacjonował Zakrzewski.
Mimo reanimacji nie udało się poszkodowanemu mężczyźnie przywrócić funkcji życiowych. Na jego ciele widoczne były ślady pogryzień, a w miejscu, gdzie leżał były też ślady krwi.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET