`

Mężczyzna rozszarpany przez psy. Prokuratura: Wykrwawił się na śmierć

2 min. czytania
01.10.2019 16:18
Obserwuj nas na Google

Wykrwawienie z powodu licznych ran kąsanych było przyczyną śmierci mężczyzny pogryzionego przez psy w sobotę w Jeleniej Górze. Zmarły był dozorcą w składzie opału, którego pilnowały też psy. Czworonogi są pod obserwacją weterynaryjną.

Pies
fot. Pixabay

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Tomasz Czułowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze poinformował, że wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują na to, iż przyczyną śmierci pogryzionego przez psy dozorcy było wykrwawienie z powodu licznych ran kąsanych.

To wstępna ocena. Ostateczną biegli medycyny sądowej wydadzą po otrzymaniu wszystkich wyników badań m.in. histopatologicznych. Na razie śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Nikomu nie postawiono zarzutów w tej sprawie - Tomasz Czułowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze

Dodał, że prokuratura zleciła też opinie biegłego na temat zachowania psów, które są pod obserwacją weterynaryjną. Chodzi o tzw. opinię behawioralną, która może pomóc ustalić przyczyny zaatakowania dozorcy, który pilnował składu opału z pomocą tych psów.

Jelenia Góra. Mężczyzna śmiertelnie pogryziony przez psy

Do zdarzenia doszło w sobotę w składzie opału przy Wincentego Pola w Jeleniej Górze. Rzecznik jeleniogórskiej straży pożarnej kpt. Krzysztof Zakrzewski powiedział, że w sobotę po godz. 17 strażacy zostali wezwani do nietypowej interwencji.

Tragedia w Jeleniej Górze. Mężczyzna zaatakowany przez psy nie żyje

- Chodziło o to, że na terenie składu opału za ogrodzeniem leżał mężczyzna i był atakowany przez psy. Interwencja nie była łatwa, ale udało się strumieniem wody odgonić zwierzęta, a następnie przez zrobiony otwór w płocie wyciągnąć mężczyznę, którego strażacy przekazali zespołowi ratownictwa medycznego - relacjonował Zakrzewski.

Mimo reanimacji nie udało się poszkodowanemu mężczyźnie przywrócić funkcji życiowych. Na jego ciele widoczne były ślady pogryzień, a w miejscu, gdzie leżał były też ślady krwi.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET