`

Katastrofa na Odrze się nie skończyła. Rzeka znów zasolona. "Przeraża jeden fakt"

2 min. czytania
04.11.2022 09:03
Obserwuj nas na Google

Katastrofa na Odrze się nie skończyła - alarmują ekolodzy i aktywiści w rozmowie z "Faktami" TVN. Zasolenie rzeki znów przekracza normy i może być nawet wyższe niż w lipcu i sierpniu. Przyczyn zanieczyszczenia wciąż nie ustalono. Na razie sytuację ratują niskie temperatury i wyższy poziom wody. Tymczasem Niemcy zamierzają pozwać Polskę i powstrzymać regulację rzeki, która może tylko spotęgować problem.

Śnięte ryby w Odrze, Widuchowa (woj. zachodniopomorskie), 17 sierpnia
fot. ANDRZEJ SZKOCKI/POLSKA PRESS/Polska Press/East News/Śnięte ryby w Odrze, Widuchowa (woj. zachodniopomorskie), 17 sierpnia

Odra znów jest zasolona i grozi nam masowe śnięcie ryb, podobne do tego, które zdarzyło się w lipcu i sierpniu. - Sytuacje krytyczne pojawiają się stosunkowo często i katastrofa na Odrze bynajmniej się nie skończyła - powiedział w “Faktach” TVN Krzysztof Smolnicki z koalicji "Czas na Odrę". 

Sytuacją zaniepokojeni są Niemcy. Ministerstwo środowiska Brandenburgii alarmuje, że stężenie soli w Odrze znacznie przekracza średnie wartości z poprzednich lat. Zasolenie może być nawet wyższe niż w lipcu i sierpniu.

Redakcja poleca

Odra znów zasolona. "Katastrofa się nie skończyła"

- Parametry tej wody były ponad normę. Być może znowu ktoś mógł tę rzekę po prostu zanieczyścić - mówił w rozmowie z reporterem “Faktów” Grzegorz Kurowski z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. 

Na razie sytuacja w Odrze się poprawiła, bo spadły temperatury, a wody w rzece jest więcej. Eksperci uważają, że może to być cisza przed burzą. - Temperatury wody są teraz zbyt niskie dla zakwitu glonów. Ale przeraża mnie fakt, że nie robi się nic z przyczyną katastrofy, która zdarzyła się latem, tylko dlatego, że nie widać już martwych ryb - powiedział „Die Zeit" Christian Wolter z Instytutu Ekologii Słodkowodnej i Rybactwa Śródlądowego im. Leibniza w Berlinie.

ZOBACZ TAKŻE:  "Polski Czarnobyl" może spowodować większą katastrofę niż na Odrze. "Toksyczna zupa"

W rządowym raporcie jako przyczynę masowego śnięcia ryb w lipcu i sierpniu podano zakwit toksycznych złotych alg. Te słonowodne organizmy mogły się rozwinąć w rzece dlatego, że była mocno zasolona. Raport nie wskazał jednak, kto zanieczyścił rzekę. 

- Kanał Gliwicki i ten region Odry, cały ten system kopalń, które zrzucają do zlewni Odry, jest jakby takim głównym winowajcą - ocenił w rozmowie z “Faktami” Radosław Gawlik, prezes stowarzyszenia Ekologicznego “Eko-Unia”.

Brandenburgia pozwie Polskę. Niemcy chcą wstrzymać regulację Odry

Niemcy chcą zatrzymać regulację rzeki, która według ekspertów tylko pogorszy sytuację. Szykują pozew. Jak pisze dziennik "Maerkische Oderzeitung" skarga ma zostać złożona do sądu w Warszawie przez brandenburski resort środowiska najpóźniej do 16 listopada. 

Prace na Odrze są realizowane na podstawie polsko-niemieckiej umowy z 2015 roku. Rzeka miałaby zostać uregulowana i pogłębiona, by poprawić ochronę przeciwpowodziową. Dzięki przeprowadzeniu prac na Odrę mogłyby wpływać lodołamacze.  

Minister klimatu Anna Moskwa w Polsat News ze sceptycyzmem odniosła się do zapowiedzi Niemców. - Co sąd w Warszawie może orzec w temacie w pełni ratyfikowanej umowy polsko-niemieckiej? Wydaje się, że nic - stwierdziła. 

Uregulowanie rzeki mogłoby zagrozić całemu ekosystemowi. - Budowa stopni wodnych na Odrze to gwóźdź do trumny. Dlatego, że woda w tych stopniach będzie się jeszcze bardziej nagrzewała, poprzez parowanie będzie się zagęszczała i warunki będą jeszcze lepsze dla złotych alg - alarmuje Krzysztof Smolnicki z koalicji "Czas na Odrę".

RadioZET.pl/"Fakty" TVN/"Gazeta Wyborcza"/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET