Wybuch w fabryce dynamitu w Krupskim Młynie. Nie żyją dwie osoby
Wybuch w zakładach Nitroerg w Krupskim Młynie. W wyniku eksplozji dwie osoby poniosły śmierć - potwierdziły we wtorek 15 lutego służby kryzysowe. Już w poniedziałek wieczorem przedstawiciele spółki Nitroerg informowali, iż szanse na znalezienie żywych osób są niewielkie.
- 4 zdjęć Zobacz galerię
Krupski Młyn. W zakładach Nitroerg wytwarzających materiały wybuchowe doszło do niekontrolowanej eksplozji. Wiadomo już, że w wyniku eksplozji zginęły dwie osoby. Ofiary wypadku to pracownicy Nitroergu w wieku 32 i 43 lat. Jeden z nich pracował w firmie od czterech lat, drugi miał sześcioletni staż pracy.
- Pozostajemy w kontakcie z rodzinami naszych poszukiwanych kolegów. Bądźmy myślami z ich najbliższymi, tym bardziej, że aktualnie szanse na znalezienie żywych osób wydają się niestety niewielkie - mówił we wtorek rzecznik Nitroergu Krzysztof Maciejczyk.
Krupski Młyn. Nie żyją dwaj pracownicy fabryki
Już w poniedziałek prace rozpoczęła komisja wyjaśniająca przyczyny i okoliczności wypadku. W skład tego zespołu weszli technolodzy, specjaliści w zakresie chemii materiałów wybuchowych oraz osoby zajmujące się bezpieczeństwem pracy. Postępowanie w sprawie tragedii prowadzi też prokuratura w Tarnowskich Górach.
"Jednocześnie w nocy podjęto działania w celu zabezpieczenia wydziału produkcji" - czytamy w informacji spółki. Jak powiedział PAP rzecznik, obecnie nie pracuje wydział produkcji materiałów nitroestrowych, którego częścią był zniszczony w wyniku eksplozji budynek. Pracę wznowiły natomiast pozostałe wydziały fabryki, zajmującej teren ok. 200 hektarów.
Wybuch w zakładach Nitroerg. Akcja ratunkowa
Przedstawiciele zakładu nie informują, gdzie mogą znajdować się szczątki poszukiwanych pracowników. Być może są pod gruzami budynku produkcyjnego, całkowicie zniszczonego przez potężny wybuch. Odgruzowanie i uporządkowanie terenu w miejscu eksplozji może potrwać wiele dni. Psy, wykorzystane przez strażaków do poszukiwań w rumowisku, nie podjęły żadnego tropu.
Jak podała wcześniej straż pożarna, do wybuchu doszło podczas procesu technologicznego mieszania 800 kg nitrogliceryny. Wybuch w zakładzie był słyszalny w odległości wielu kilometrów od fabryki. Doszczętnie zniszczony został jeden z budynków produkcyjnych, tworząc rumowisko złożone z fragmentów zawalonej konstrukcji obiektu oraz jego wyposażenia. Niewielkie ogniska pożaru po detonacji szybko ugaszono.
RadioZET.pl/ Marek Błoński (PAP)