Małgorzata Szczwany nie żyje. O śmierci panistki jazzowej poinformowały osoby, z którymi współpracowała, m.in. wokalista i kompozytor Tymon Tymański. "Gocha walczyła do końca. RIP, Dzielna Wojowniczko" - napisał na Facebooku 23 grudnia.
Tymański opublikował 25 grudnia post, z którego można wywnioskować, że Szczwany zmagała się z depresją.
Małgorzata Szczwany nie żyje. "Pamiętajmy ją zakręconą, roześmianą"
"Z ogromnym bólem chcę poinformować wszystkich przyjaciół, znajomych, rodzinę i wszystkie bliskie osoby, że w dniu wczorajszym Gosia, nasz Szczwany lis odeszła od nas na zawsze. Pamiętajmy ją zawsze taką, jaka jest na zdjęciu. Zakręconą, roześmianą, absolutnie niereformowalną i mającą o każdym do powiedzenia coś dobrego. Zawsze chodziła własnymi ścieżkami, teraz zrobiła to samo" - napisała na profilu artystki Marianna Kalicka, która współpracowała z artystką.
Małgorzata Szczwany była pianistką jazzową. Wykonywała także blues, rock, muzykę popularną, muzykę latynoską, klasyczną, poważną oraz soul - wylicza portal open.fm. Występowała z takimi zespołami jak Sharp Eleven (#11), E. Kamyszek & M. Szczwany, Chavette czy Family Blues oraz M. Szczwany trio.
Kształciła się w liceum muzycznym w Poznaniu, a także indywidualnie, pod okiem znanych i cenionych profesorów. Pracowała również jako aranżerka, kompozytorka i nauczycielka - podaje open.fm.
Szczwany zasłynęła także zabawnymi filmami, w których harmonizowała wypowiedzi znanych polityków. Jeden z najpopularniejszych dotyczy Jarosława Kaczyńskiego śpiewającego hymn.
RadioZET.pl/open.fm/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET