Internauci komentują akcję Media bez wyboru. "Ten podatek jest absurdalny"
"Media bez wyboru" – ten komunikat zobaczył każdy, kto w ostatnią środę chciał obejrzeć program lub przeczytać najnowsze wiadomości na ulubionym portalu. Pojawił się on m.in. na stronach RadioZET.pl, tvn24.pl, onet.pl, gazeta.pl i interia.pl, był wyczytywany na antenie zamiast programów radiowych i zastępował zaplanowane transmisje telewizyjne. Sprawdzamy, jak całą sytuację komentowali internauci.
- Media bez wyboru to akcja mediów, które protestowały przeciwko pomysłowi wprowadzenie dla wydawców składki z tytułu reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej
- Zgodnie z projektem ustawy połowa wpływów ze składek od reklam ma trafić m.in. do NFZ
- W środę portale, telewizji, radia i gazety strajkowały przez cały dzień
W ramach akcji Media bez wyboru telewizje informacyjne TVN24 i Polsat News zamiast programu nadawały specjalny komunikat, a na stronach RadioZET.pl, tvn24.pl, onet.pl, gazeta.pl i interia.pl w środę nie było żadnych artykułów informacyjnych. Do akcji przyłączyły się także stacje radiowe, które zamiast audycji nadawały komunikat specjalny.
Media, które przyłączyły się do akcji Media bez wyboru, na swoich stronach internetowych publikowały list otwarty do władz RP i liderów ugrupowań politycznych. Według nich wprowadzenie podatku od reklam będzie oznaczać m.in. osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, a także ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści.
Media bez wyboru. Rzecznik rządu broni projektu: "opłatę wprowadzono w wielu krajach"
Rzecznik rządu Piotr Müller podkreślał w środę na antenie w TVP Info, że projekt ws. składki od reklam został wpisany już kilka dni temu do wykazu prac legislacyjnych rządu i obecnie trwa etap prekonsultacji, który potrwa do 16 lutego. Podkreślił, że to jest opłata, która została wprowadzona w wielu innych krajach Unii Europejskiej, m.in. we Francji i Belgii.
-Inne kraje Unii Europejskiej wprowadziły tę daninę, ponieważ mamy taką sytuację, że bardzo często cyfrowi giganci, duże firmy unikają opodatkowania i ten podatek, który teraz jest w fazie konsultacji, w fazie projektowej, zakłada, że będzie od 2 do 15 proc. - zależnie od tego, jakie będą przychody danej firmy, jaki to będzie towar reklamowany i wszystkie te środki finansowe mają pomóc m.in. działaniu Narodowemu Funduszu Zdrowia, czyli mają być przeznaczone na zdrowie oraz na Fundusz Zabytków, w związku z tym to jest taka opłata solidarnościowa, która obowiązuje w wielu krajach Unii Europejskiej - przekonywał Müller.
Media bez wyboru. Politycy opozycji: opłata jest absurdalna, to bat na media
Akcję Media bez wyboru komentowali też posłowie ugrupowań opozycyjnych. Na konferencjach prasowych skrytykowali ją parlamentarzyści PO, Lewicy i PSL-u.
- Planowany przez polski rząd podatek uderzy w media, natomiast nie zaszkodzi tak naprawdę cyfrowym gigantom, wobec których powinien być w całej UE wprowadzony podatek cyfrowy - mówili na czwartkowej konferencji prasowej europoseł PO Andrzej Halicki i posłanka Paulina Hennig-Kloska.
Pomysł nałożenia nowego podatku na media krytykowali też posłowie PSL-u i Lewicy. -Opłata ta jest absurdalna i ma być batem na niezależne media. Podatek będzie gwoździem do trumny dla prasy drukowanej. Polska nie zachowuje się tak, jak inne kraje, które wspierają prasę drukowaną na przykład Austria czy Dania, gdzie przeznacza się miliony wsparcia, żeby uratować ten rodzaj mediów - powiedział Dariusz Klimczak, poseł PSL i dodał: - W Polsce robi się odwrotnie i zamiast wspierać, wprowadza się niezrozumiałe haracze i podatki. My - jako Koalicja Polska - zawsze sprzeciwialiśmy się wprowadzaniu nowych podatków. Stworzyliśmy nawet specjalną uchwałę Sejmu, która zobowiązuje rząd do nienakładania nowych podatków w czasie pandemii.
Z kolej szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski zadeklarował, że posłowie z jego ugrupowania przyłączą się do wszystkich działań, które dają szanse na niezależność mediów w Polsce i ich niezależne finasowanie. - Mówimy odważnie: w sprawie niezależności mediów możemy współpracować nawet z diabłem. Jeżeli znajdą się polityczki i politycy Zjednoczonej Prawicy, którzy będą chcieli zblokować tę ustawę, to Lewica będzie ją blokować razem z nimi. Trzy parlamentarne kluby: Lewica, PSL i KO zdecydowały się na wspólne działanie – podkreślił Gawkowski.
RadioZET.pl/PAB
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET