Nowy płot i więcej żołnierzy na granicy z Białorusią. Szef MON przedstawi szczegóły
Na granicy z Białorusią powstanie nowy płot o wysokości 2,5 metra - poinformował w poniedziałek Mariusz Błaszczak. W sobotę w sieci pojawiły się zdjęcia, z których wynikało, że drut kolczasty, który miał powstrzymać uchodźców, uszkodzono. Szef MON przekazał też, że będzie więcej żołnierzy zaangażowanych w pomoc Straży Granicznej.
Mariusz Błaszczak nowe ustalenia ogłosił w mediach społecznościowych. "Na granicy z Białorusią powstanie nowy, solidny płot o wysokości 2,5 m. Więcej żołnierzy będzie zaangażowanych w pomoc Straży Granicznej. Wkrótce przedstawię szczegóły dotyczące dalszego zaangażowania Sił Zbrojnych RP" - napisał na Twitterze.
Nowy płot powstanie na granicy z Białorusią. Policja wzmacnia działania SG i wojska
Przypomnijmy, w sobotę w sieci pojawiły się zdjęcia, z których wynikało, że ogrodzenie na granicy polsko-białoruskiej zostało uszkodzone. Utworzono nad nim kładki. "Białorusini boki ze śmiechu zrywają. Mariusz Błaszczak chwali się, że osobiście nadzoruje ciągnięcie druta na setkach kilometrów granicy i że mysz się nie prześlizgnie, a oni tymczasem z ramy starego okna i czterech starych desek kładkę młotkiem sobie zbili..." - napisał jeden z użytkowników Twittera.
"Problem na granicy to brudna gra Łukaszenki i Kremla. Uszkodzenie ogrodzenia to także efekt działalności służb, co widać na zdjęciach" - pisał wówczas Błaszczak.
W poniedziałek rano w miejscowości Usnarz Górny funkcjonariusze policji wzmocnili działania Straży Granicznej i wojska. Kilkaset metrów od obozowiska migrantów, które znajduje się po białoruskiej stronie, pilnują dostępu do granicy z Białorusią.
Szef MON informował w piątek, że w Wojsko Polskie wspólnie ze Strażą Graniczną patroluje odcinek graniczny z Białorusią. "Dziś w operacji udział bierze ponad 900 żołnierzy. W razie potrzeby jesteśmy w stanie natychmiast zwiększyć zaangażowanie" - napisał wówczas minister na Twitterze.
W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z UE gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Najwięcej osób trafiło dotąd na Litwę, która zarzuciła Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na jej terytorium w ramach tzw. wojny hybrydowej.
Polska Straż Graniczna wskazuje, że w całym ubiegłym roku na odcinku podlaskim zatrzymano 122 osoby, które nielegalnie przekroczyły granice. W tym roku to już około 780 cudzoziemców. SG odnotowała dotychczas ponad 2 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy, z czego ok. 1 tys. 350 próbom pogranicznicy zapobiegli.
RadioZET.pl/PAP/Autor: Grzegorz Bruszewski/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET