Polska skierowała notę dyplomatyczną do MSZ Białorusi. Chodzi o pomoc imigrantom. "Trudna sytuacja"
Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP skierowało do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Republiki Białoruś notę dyplomatyczną, "deklarując gotowość do udzielenia na miejscu pomocy rzeczowej", takiej jak m.in. namioty, łóżka, śpiwory - poinformowało MSZ w niedzielnym komunikacie. Chodzi o osoby, koczujące od dwóch tygodni w pasie granicznym między Polską a Białorusią, na wysokości podlaskiej wsi Usnarz Górny.
MSZ wystosowało oświadczenie, w którym wskazano, że strona polska jest gotowa do natychmiastowego skierowania konwoju z pomocą humanitarną. "Obserwując z troską trudną sytuację dotyczącą grupy imigrantów przebywających na terytorium Białorusi, kierując się względami humanitarnymi, w dniu dzisiejszym Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP skierowało do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Republiki Białoruś notę dyplomatyczną, deklarując gotowość do udzielenia na miejscu pomocy rzeczowej" - napisano w komunikacie.
Dodano, że Polska zwróciła się z pytaniem o aktualne potrzeby istniejące po stronie białoruskiej, deklarując gotowość skierowania pomocy obejmującej m.in. namioty, łóżka, śpiwory, koce, pidżamy, pościel, czy środki ochrony osobistej, a także - w razie potrzeby - żywność i leki.
Mając na uwadze powagę sytuacji, strona polska jest gotowa do natychmiastowego skierowania konwoju z pomocą humanitarną. W przypadku zgody strony białoruskiej wjazd konwoju realizowanego przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych na terytorium Białorusi zaplanowany zostanie przez najbliższe przejście graniczne i dotrze najkrótszą drogą do miejsca, w którym przebywają imigranci
Od prawie dwóch tygodni na polsko-białoruskiej granicy w okolicy wsi Usnarz Górny (woj. podlaskie) koczuje grupy uchodźców, m.in. z Afganistanu. Obecnie - jak przekazała Straż Graniczna - znajdują się tam 24 osoby, a wśród nich nie ma dzieci.
Obcokrajowcy chcą dostać się do Polski i starać się o pomoc międzynarodową. Przejścia na polską stronę pilnują żołnierze i funkcjonariusze SG, natomiast z białoruskiej strony przed ewentualnym odwrotem zagradzają im drogę tamtejsze służby. W sprawie uchodźców interweniują politycy opozycji, a także wolontariusze i działacze organizacji pozarządowych, m.in. Fundacji Ocalenie. Niestety, często nie są przez strażników dopuszczani do koczujących.
RadioZET.pl/PAP/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET