Błaszczak chwalił się drutem na granicy. Już go zniszczyli. "Białorusini boki ze śmiechu zrywają"

3 min. czytania
21.08.2021 12:29
Obserwuj nas na Google

Ogrodzenie, które wojsko układa na pasie granicznym z Białorusią, aby powstrzymać uchodźców, już zostało uszkodzone. "Problem na granicy polsko-białoruskiej to brudna gra Łukaszenki i Kremla. Uszkodzenie ogrodzenia to także efekt działalności białoruskich służb" - podkreślił w sobotę na Twitterze szef MON Mariusz Błaszczak.

Ogrodzenie na granicy z Białorusią
fot. Twitter/Stumbras997/MBlaszczak/

Szef MON Mariusz Błaszczak chwalił się w ostatnich dniach powstającym w szybkim tempie ogrodzeniem na granicy z Białorusią. Drut kolczasty rozciągnięty już na ponad 100 km miał powstrzymać uchodźców, których białoruskie służby wypychają do Polski.

Usnarz Górny. Ogrodzenie układane przez wojsko już zniszczone

W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się w sobotę zdjęcia kładek nad wojskowym ogrodzeniem oraz doniesienia o uszkodzonych zasiekach. "Białorusini boki ze śmiechu zrywają. Mariusz Błaszczak chwali się, że osobiście nadzoruje ciągnięcie druta na setkach kilometrów granicy i że mysz się nie prześlizgnie, a oni tymczasem z ramy starego okna i czterech starych desek kładkę młotkiem sobie zbili..." - napisał jeden z użytkowników Twittera.

Szef MON odniósł się do tych pogłosek. "Problem na granicy polsko-białoruskiej to brudna gra Łukaszenki i Kremla. Uszkodzenie ogrodzenia to także efekt działalności białoruskich służb, co widać na zdjęciach" - podkreślił w sobotę na Twitterze Mariusz Błaszczak, zamieszczając również zdjęcia uszkodzonego ogrodzenia na granicy.

Minister obrony zaapelował także do opozycji, której posłowie przybywają na granicę polsko-białoruską oferując posiłki lub odzież dla koczujących tam osób i wzywają premiera do przyjęcia migrantów. "Posłowie opozycji i ich happeningi na granicy wpisują się w scenariusz Łukaszenki. Nie bądźcie pożytecznymi idiotami, opamiętajcie się!" - napisał Błaszczak.

"Ci ludzie dziś wzywali o pomoc medyczną! Oni nie mają gdzie załatwić swoich potrzeb fizjologicznych! Czy Pan ma chociaż skrawek serca, Panie Ministrze? Strzęp sumienia???" - odpowiedziała partia Razem, której poseł Maciej Konieczny był zaangażowany w pomoc koczującym uchodźcom w Usnarzu Górnym. W sobotę do uchodźców próbowali się do dostać przedstawiciele fundacji Ocalenie oraz prawnicy. Nie zostali jednak przepuszczeni za kordon utworzony przez polskich strażników granicznych i żołnierzy. Udało im się jedynie dowiedzieć, że cudzoziemcy potrzebują lekarza.

Sobota to 13. dzień, w którym 32 obywateli Afganistanu, w tym cztery kobiety i 15-letnia dziewczyna, koczuje w Usnarzu Górnym w lesie na granicy polsko-białoruskiej. Kilkunastu strażników okrążyło obóz kordonem, po stronie polskiej stoi sześć pojazdów. Po stronie białoruskiej widać 10 uzbrojonych żołnierzy.

RPO pisze do premiera ws. koczujących uchodźców

Rzecznika Praw Obywatelskich pisze do premiera w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Oczekuje niezwłocznego podjęcia działań w sprawie rozwiązania problemu koczujących tam osób. 

Koczujący składali wnioski o objęcie ich ochroną międzynarodową. Reakcji na razie nie ma. Według Rzecznika Praw Obywatelskich odstąpienie od przyjęcia takich próśb stanowi rażące naruszenie przepisów i pozostaje w sprzeczności ze standardami wyznaczonymi przez Konwencję genewską o statusie uchodźców.

Polska, Litwa i Łotwa mówią o prowokacji białoruskich służb

Polska oraz Litwa i Łotwa podkreślają, że sytuacja na granicy z Białorusią jest efektem prowokacji białoruskich służ oraz, że mają na to dowody. W sobotę z inicjatywy szefa polskiego rządu odbywa się telekonferencja z udziałem szefów rządów Litwy, Łotwy i Estonii, poświęcona sytuacji na granicach z Białorusią.

Polska Straż Graniczna wskazuje, że w całym ubiegłym roku na odcinku podlaskim zatrzymano 122 osoby, które nielegalnie przekroczyły granice. W tym roku to już około 780 cudzoziemców. SG odnotowała dotychczas ponad 2 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy, z czego ok. 1 tys. 350 próbom pogranicznicy zapobiegli.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP - Mateusz Roszak/TVN24/oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET