Policja szuka mężczyzny, który zbiegł z hodowaną pumą. Miała trafić do zoo
Drugi dzień trwają poszukiwania mężczyzny, który zbiegł ze swojej posesji w Ogrodzieńcu wraz z … pumą, którą hodował. Sąd zadecydował o przeniesieniu zwierzęcia do ogrodu zoologicznego.
Policja szuka mężczyzny, który przysposobił pumę niczym zwierzę domowe. Katowicka „Gazeta Wyborcza” pisze, że jest to były żołnierz, weteran z Afganistanu, który kupił kotowatego sześć lat temu w Czechach.
W polskim prawie jest to zwierzę z kategorii niebezpiecznych, a osoby prywatne nie mogą ich posiadać.
Mężczyzna uciekł z hodowaną pumą. Sąd zadecydował o jej przejęciu przez zoo
Żołnierz nie przejmował się tym, chował pumę jak nieco większego kota. Wiele razy spierał się o to przed sądem, który nie dawał mu zgody na dalszą hodowlę. W ostatnim wyroku padł też nakaz przekazania pumy do poznańskiego zoo.
Tygrysy utknęły na polskiej granicy. Jedno ze zwierząt padło z wyczerpaniaPracownicy podjęli próbę odebrania tego zwierzęcia. Niestety mężczyzna razem ze zwierzęciem się oddalił i my dostaliśmy o tym informację
- przekazała w rozmowie z tvn24.pl podkomisarz Magdalena Wiśniewska ze śląskiej policji.
Mundurowi przeszukują okoliczne tereny leśne, ale biorą też pod uwagę inne miejsca. Wczoraj w poszukiwaniach policja używała śmigłowca i drona, dziś przeczesuje teren.
RadioZET.pl/TVN24.pl/Gazeta Wyborcza/Grażyna Wiatr
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET