Obserwuj w Google News

Tarczyński podzieli los Pawłowicz? „Będzie następny”

Redakcja
2 min. czytania
18.12.2018 11:33

PiS szykuje się do przyszłorocznych wyborów do euro- i krajowego parlamentu. Nic dziwnego, że partii rządzącej zależy na odzyskaniu zaufania centrowych wyborców. Ma w tym pomóc sprawdzona przed trzema laty taktyka „schowania” najbardziej kontrowersyjnych polityków. Kolejną jej ofiarą ma być Dominik Tarczyński.

Tarczyński|undefined
fot. Bartek Syta/East News

Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, że tylko umiar, umiejętność pokazania łagodniejszej twarzy oraz brak ostrej i nienawistnej retoryki jest w stanie zapewnić jego partii przychylność centrowego elektoratu, a w efekcie utrzymanie władzy na kolejne lata. Nic dziwnego, że postanowił „ukryć” (nie wiadomo na razie, czy na stałe, czy na czas kampanii) najbardziej kontrowersyjnych przedstawicieli.

Najpierw w cień usunął się Antoni Macierewicz, ostatnio odejście z polityki zapowiedziała Krystyna Pawłowicz. „Tarczyński będzie następny” – mówi w rozmowie z „Faktem” osoba z bliskiego otoczenia prezesa. „Prezes powiedział tylko to, co od dawna mówiliśmy: że taka skrajność nam szkodzi, a jedynym sposobem na wygranie wyborów jest odzyskanie centrowych wyborców” – dodaje rozmówca gazety. 

To już koniec? Krystyna Pawłowicz: „Mój czas w polityce minął, trzeba po sobie posprzątać”

Pawłowicz po posiedzeniu znów ostro zaatakowała na Twitterze. Według informacji „Faktu” otrzymała telefon z radą, aby przestała. I ponoć potraktowała to na tyle poważnie, że przed kilkoma dniami zapowiedziała, iż odchodzi z polityki. Czy na zawsze? Można w to wątpić, biorąc pod uwagę, że podobne deklaracje składała już w 2015 roku. 

Czy również Dominik Tarczyński usunie się w cień? Jest młodszy od Pawłowicz, więc na pewno będzie chciał jeszcze niejednokrotnie pokazać się w polityce. Jednak po ostatnich ekscesach, m.in. zarzuceniu prezydentowi Kielc działalności w ZOMO i „pałowania po głowach Polaków” oraz nazwaniu posła Jacka Protasiewicza „idiotą” podczas debaty sejmowej, znalazł się na cenzurowanym. Po tym ostatnim incydencie osobiście i publicznie zrugał go Jarosław Kaczyński. 

Prezes PiS nie wytrzymał. Tarczyński zbesztany jak uczniak [WIDEO]

RadioZET.pl/Fakt24.pl/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET