Brutalnie pobił swoją matkę. Kobieta nie żyje. "Znaleźli ją leżącą na podłodze"
Sąd aresztował 41-latka z Piekar Śląskich, który w miniony weekend dotkliwie pobił swoją 66-letnią matkę. Kobieta zmarła na skutek doznanych obrażeń. Mężczyzna odpowie za zabójstwo, zaś dwie inne osoby - które również zostały zatrzymane - za nieudzielenie ofierze pomocy.
Jak podała w czwartek śląska policja, do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło w niedzielę wieczorem w mieszkaniu przy ul. Kalwaryjskiej w Piekarach Śląskich. Dyżurny tamtejszej jednostki otrzymał zgłoszenie o awanturze i znajdującej się w mieszkaniu kobiecie, która potrzebuje pomocy.
Piekary Śląskie. 41-latek z zarzutem śmiertelnego pobicia matki
Skierowany na miejsce patrol dzielnicowych musiał użyć siły, by wejść do mieszkania. "Mundurowi po wejściu do środka znaleźli leżącą na podłodze kobietę, która nie dawała oznak życia. Natychmiast powiadomili pogotowie ratunkowe, jednak lekarz, który przyjechał na miejsce, mógł już tylko potwierdzić, że nie żyje" - relacjonuje komenda.
Jak ustalili śledczy, podczas zakrapianego alkoholem spotkania pomiędzy 41-latkiem a jego matką doszło do awantury, w wyniku której mężczyzna śmiertelnie pobił kobietę. Policjanci zatrzymali syna zmarłej, a także innego mężczyznę oraz kobietę.
41-letni sprawca usłyszał zarzut zabójstwa, za które grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi on w areszcie. Natomiast 54-letni mężczyzna i 52-letnia kobieta, którzy usłyszeli zarzuty nieudzielenia pomocy 66-latce, zostali objęci policyjnym dozorem. Za to grozi im kara do trzech lat więzienia.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET