"Podważenie porządku Europy", "zaanektowanie kraju". Polscy politycy domagają się sankcji

PAP
2 min. czytania
21.02.2022 23:54
Obserwuj nas na Google

"Gdy prezydent Rosji podważa porządek Europy ustanowiony na przełomie wieków, potrzeba jedności i zdecydowanej postawy NATO, UE i krajów naszego regionu. Tylko twarda postawa i polityczna obrona Ukrainy może zatrzymać agresora" - podkreślił prezydent Andrzej Duda. - Decyzja Władimira Putina to formalne zaanektowanie innego kraju - ocenił z kolei rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, polski rząd liczy na to, że Rada Europejska nałoży na Rosję "silne sankcje gospodarcze".

Władimir Putin
fot. Bai Xueqi/Xinhua News/East News

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał w poniedziałek dekret o uznaniu separatystycznych "republik ludowych" w Donbasie. Putin i przywódcy separatystów w Donbasie podpisali też umowy o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy z Rosją. Rosyjski przywódca wygłosił w poniedziałek wieczorem ponadgodzinne orędzie, w którym nazwał Ukrainę "nieodłączną częścią" historii Rosji i jej przestrzeni kulturowej. Dzisiejsza Ukraina – jak mówił - znajduje się "pod zarządem zewnętrznym" i "została sprowadzona do poziomu kolonii z marionetkowym reżimem". Zasugerował też, że polityka USA i NATO stanowi zagrożenie dla jego kraju.

"W sytuacji, gdy Prezydent Rosji podważa porządek Europy ustanowiony na przełomie wieków (XX i XXI), potrzeba wielkiej jedności i zdecydowanej postawy NATO, UE i krajów naszego regionu. Tylko twarda postawa i polityczna obrona Ukrainy może zatrzymać agresora. Sankcje natychmiast" - napisał na Twitterze Andrzej Duda.

"Na nowo powstaje neoimperialna polityka rosyjska"

Rzecznik rządu Piotr Müller ocenił w poniedziałek wieczorem w rozmowie z Polsat News, że wypowiedzi Putina świadczą o tym, że "na nowo powstaje neoimperialna polityka rosyjska". - Dzisiaj te wypowiedzi Władimira Putina już u nikogo chyba nie powinny budzić wątpliwości. Dlatego też pan premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela o pilne zwołanie posiedzenia Rady Europejskiej. To pismo właśnie przed chwilą zostało podpisane przez pana premiera - powiedział Müller.

Jak zaznaczył, rząd liczy na to, że Rada Europejska szybko zareaguje na poniedziałkowe decyzje Kremla. - Liczymy na to, że zostaną przyjęte jednoznaczne sankcje, ale nie takie jak dotychczas były przyjmowane, bo w tej chwili na takie małe kroki jest już za późno. Musi być jasny sygnał, silne sankcje gospodarcze, aby Władimir Putin powstrzymał się przed tym najdalej idącym krokiem, czyli przed militarnym wejściem na dalszą część Ukrainy - mówił rzecznik rządu. Według niego poniedziałkowy dekret oznacza "formalne zaanektowanie innego kraju". - A ten cel dalszy to jest wchłonięcie tych dwóch republik przez Rosję - stwierdził Müller.

Müller dodał, że trwa spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera szefa komitetu ds. bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego, w czasie którego omawiana jest sytuacja, która ma miejsce w Rosji. - W najbliższych godzinach wszystkie służby będą podejmowały dalsze działania. Będziemy o nich informować - dodał rzecznik rządu.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP - Marta Rawicz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET