Ostatnie pożegnanie 18-letniej Magdy. "Scenariusz jej życia napisał ktoś inny"

3 min. czytania
05.06.2021 14:07
Obserwuj nas na Google

Rodzina, bliscy i znajomi pożegnali w sobotę 18-letnią Magdę ze Świńca (woj. zachodniopomorskie), zabitą pod koniec maja przez 29-latka okrzykniętego "bestią z Sulikowa". Dziewczyna spoczęła na cmentarzu w Gostyniu.

pogrzeb 18-letniej Magdy ze Świńca
fot. PAP/Marcin Bielecki

Pogrzeb 18-letniej Magdy zamordowanej w Sulikowie odbył się w sobotę. W kościele pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski zebrali się licznie przede wszystkim młodzi ludzie. - W najczarniejszych snach nie przypuszczałem, że nasze ostatnie spotkanie będzie miało taką formę – powiedział podczas mszy pogrzebowej ks. Juliusz Szyszko, wspominając rozmowę z Magdą podczas Wielkanocy, gdy dziewczyna obiecywała, że spotkają się po pandemii.

pogrzeb 18-letniej Magdy
Fot. PAP/Marcin Bielecki

Pogrzeb zamordowanej 18-letniej Magdy ze Świńca

Duchowny podkreślał, że niezwykle ważna podczas przeżywania tych chwil jest wiara w życie wieczne, bo, jak wskazywał, w przeciwnym razie, "jeżeli tak kończy się życie człowieka, że zostaje zamordowana w sposób bestialski niewinna osoba, a później nie ma już nic – nasze życie nie ma sensu".

Dyrektorka liceum w Gryficach, w którym uczyła się Magda, wspominała, że dziewczyna miała już plany na życie, "które konsekwentnie realizowała". - Zapewne za kilka, kilkanaście lat usłyszelibyśmy o niej jako o znanej pani psycholog albo spełnionej i oddanej pani pedagog – mówiła Jolanta Folwarska.

Scenariusz jej życia napisał jednak ktoś inny. Oto dobry Bóg, nie wiedzieć dlaczego, na jej drodze postawił mordercę. Ani serce, ani rozum nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się stało. - dyrektorka liceum w Gryficach

Ciało 18-latki odnaleziono w niedzielę w lesie pomiędzy jej rodzinną miejscowością - Świńcem a Sulikowem, ok. 10 km od Kamienia Pomorskiego. Dzień wcześniej policja zatrzymała w sprawie jej zaginięcia 28-letniego Dawida J.

Redakcja poleca

"Bestia z Sulikowa" zabija po raz kolejny

O okolicznościach zbrodni pod Kamieniem Pomorskim mówił w poniedziałek podczas briefingu zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak. - 26 maja ojciec pokrzywdzonej zgłosił na policji zaginięcie córki, 18-letniej Magdaleny M., która 24 maja wyszła z domu, pojechała swoim skuterem na zakupy i nie wróciła. Również nie było z nią kontaktu telefonicznego – relacjonował.

Sprawca, jak dodał, został wytypowany dzięki analizie nagrań z monitoringów z różnych miejsc i danych logowania telefonu. - Ustalono, że pokrzywdzona miała problem z uruchomieniem tego skutera. Sprawca zaproponował jej pomoc w podwiezieniu. Pokrzywdzona wsiadła do samochodu. Sprawca zawiózł ofiarę do lasu, gdzie dokonał zabójstwa poprzez jej uduszenie, a następnie ukrył jej ciało przy korzeniach drzew, przykrywając liśćmi – informował prok. Sierak.

Redakcja poleca

Zaznaczył, że Dawid J. został zatrzymany 29 maja o godz. 19.45, a w niedzielę prokurator ogłosił podejrzanemu zarzut zabójstwa przez uduszenie pokrzywdzonej. - Podejrzany Dawid J. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, lecz nie wskazał, w jaki sposób dokonał tego zabójstwa. Podejrzany również nie wyjaśnił, jaką motywacją się kierował, dokonując tej zbrodni - przekazał prok. Sierak.

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro potwierdził ponadto, że Dawid J. był już karany za gwałt i za morderstwo, którego dopuścił się w wieku 14 lat. - Z danych, które posiadamy, wynika również, że jako dorosły był później karany za rozbój – powiedział. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzny. Dawidowi J., uznanemu swego czasu za najmłodszego przestępcę seksualnego w Europie, grozi od 8 lat do dożywotniego więzienia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET