`

Policja wciąż szuka Aleksandry i jej córki Oliwii. "Mamy coraz więcej informacji"

PAP
3 min. czytania
19.02.2022 12:19
Obserwuj nas na Google

W sobotę wznowiono w Częstochowie poszukiwania zaginionych w ubiegłym tygodniu Aleksandry i jej córki Oliwii. O ich zamordowanie podejrzany jest ich 52-letni znajomy. Policja weryfikuje też kolejne otrzymywane w tej sprawie informacje.

Aleksandra i Oliwia poszukiwane
fot. Śląska Policja

Aleksandra i jej córka Oliwia zaginęły 10 lutego. Już przed kilkoma dniami policjanci zaapelowali o kontakt do wszystkich, którzy mogą mieć istotne informacje dotyczące okoliczności zaginięcia mieszkanek Częstochowy. Jak powiedziała w sobotę PAP rzeczniczka częstochowskiej policji podkomisarz Sabina Chyra-Giereś, rozmaite sygnały, także anonimowe, cały czas napływają.

- Mamy coraz więcej informacji, które na bieżąco analizujemy i weryfikujemy – powiedziała podkomisarz, nie zdradzając szczegółów dotyczących charakteru przekazywanych policjantom sygnałów. Jak dotąd – potwierdziła podkom. Sabina Chyra-Giereś – prowadzone nieprzerwanie działania nie przyniosły przełomu w postępowaniu.

Redakcja poleca

Policja poszukuje Aleksandry i Oliwi

- Nasze działania przez cały czas prowadzone są dwutorowo – są to zarówno bezpośrednie czynności poszukiwawcze, jak i działania operacyjne – powiedziała rzeczniczka częstochowskiej policji. Funkcjonariusze z wydziału kryminalnego ściśle współpracują z członkami społecznych grup poszukiwawczych i wolontariuszami, którzy – po apelu rodziny i znajomych zaginionych kobiet – w sobotę wznowili poszukiwania w rejonie ogródków, gdzie znajduje się działka należąca do zaginionej Aleksandry oraz działka Krzysztofa R., podejrzanego o podwójne morderstwo.

- Podczas tych poszukiwań odnajdowane są rozmaite przedmioty czy fragmenty odzieży, które w razie potrzeby zabezpieczamy i kierujemy do badań; konsultujemy też z rodziną, czy mogły one należeć do zaginionych. Jak dotąd nie został jednak znaleziony żaden przedmiot, który jednoznacznie miałby związek z zaginionymi – powiedziała podkomisarz.

W piątek do akcji z udziałem policjantów i strażaków, którzy od kilku dni przeszukiwali teren i kolejne zbiorniki wodne w okolicy, przyłączyły się grupy poszukiwawcze z różnych miast oraz osoby, które odpowiedziały na apel o pomoc, wystosowany przez bliskich 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii. Możliwość przystąpienia do poszukiwań ogłoszono w mediach społecznościowych.

Przerwaną w piątek późnym popołudniem akcję wznowiono w sobotę rano. Kilkudziesięciu ochotników zebrało się na nieutwardzonym parkingu przy ul. Gronowej, przy wejściu na teren ogródków działkowych "Przyjaźń", skąd rozpoczęli przeczesywanie kolejnych części terenu, umownie podzielonego wcześniej – na potrzeby poszukiwań - na sektory. Na działkach swoją altanę ma podejrzany, a w pobliżu stoi domek należący do Aleksandry.

Już wcześniej do akcji skierowano w piątek m.in. specjalistyczną grupę wodno-nurkową z Bytomia, która miała do dyspozycji ponton i sprzęt specjalistyczny, w tym sonar. Przeszukano – jak dotąd bezskutecznie – pobliskie zbiorniki wodne i koryto płynącej w pobliżu rzeki Konopki. Poszukiwania koncentrują się w okolicy ogródków działkowych, gdzie po raz ostatni widziano Aleksandrę, jednak nie ograniczają się do tego, liczącego kilkadziesiąt hektarów, terenu.

Redakcja poleca

Krzysztof R. z zarzutami. Był sąsiadem zaginionych

O poszukiwaniach Aleksandry i Oliwii Wieczorem policja poinformowała przed tygodniem, publikując ich zdjęcia i rysopisy. Wraz z psem rasy shih tzu w nieznanych okolicznościach kobiety opuściły w czwartek 10 lutego mieszkanie w Częstochowie przy ul. Bienia i nie nawiązały kontaktu z bliskimi. We wtorek policja poinformowała o zatrzymaniu w tej sprawie 52-latka - znajomego zaginionych. Tego dnia prokuratura podała, że wszczęła śledztwo – wtedy jeszcze pod kątem art. 189 par. 1 Kodeksu karnego, czyli bezprawnego pozbawienia wolności.

W środę śledczy poinformowali, że R. usłyszał zarzut zabójstwa obu kobiet, połączonego z bezprawnym pozbawieniem ich wolności. Do zbrodni mało dojść 10 lutego. Mimo nieodnalezienia zwłok, prokuratura sformułowała zarzut w oparciu o inne dowody i ustalenia. Mężczyzna został aresztowany. Nie przyznał się do winy i nie złożył wyjaśnień.

Swój apel o przekazywanie informacji policja kieruje do znajomych, sąsiadów, współpracowników Aleksandry, kolegów i koleżanek ze szkoły, do której uczęszczała zaginiona Oliwia, a także do znajomych 52-letniego Krzysztofa R., którzy mają jakiekolwiek informacje o zaginionych lub podejrzanym, a które mogłyby pomóc w poszukiwaniach.

Nadal aktualny jest także policyjny apel skierowany szczególnie do kierowców, którzy wieczorem 10 lutego lub w nocy z 10 na 11 lutego jechali autem z zamontowaną kamerką samochodową - by przejrzeli nagrany materiał. Być może zarejestrowany został przejazd srebrnego forda focusa o numerze rejestracyjnym SC1836F – to samochód należący do Aleksandry Wieczorek. Auto należące do 45-latki nie zginęło - pozostało zaparkowane przed blokiem, który opuściły obie poszukiwane.

Śledztwo dotyczące zabójstwa obu zaginionych w czwartek przejęła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, uzasadniając to wagą i charakterem tej sprawy. Wcześniej nadzorowała je prokuratura rejonowa. Śledczy na razie nie ujawniają szczegółów prowadzonych czynności – nie wiadomo, jakie dowody przemawiają za winą R., czy i jakie zabezpieczono ślady zbrodni oraz jaki mógł być jej motyw.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Marek Błoński, Krzysztof Konopka

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET