Polska na Księżycu za 5 lat? POLSA: nie wykluczamy wysłania polskiego astronauty
- Polska mogłaby za dwa lata wynosić satelity na orbitę, a w ciągu pięciu-sześciu lat wysłać misję na Księżyc - ocenił w rozmowie z PAP prezes Polskiej Agencji Kosmicznej POLSA prof. dr hab. Grzegorz Wrochna. Dodał, że agencja „nie wyklucza” wysłania na Srebrny Glob Polaka.
Przemysł kosmiczny przechodzi prawdziwą rewolucję. SpaceX stworzył rakietę wielokrotnego użytku, znacznie zmniejszając koszty pojedynczego startu. Pojawiło się także kilka innych przedsiębiorstw, które tworzą – lub już stworzyły – własne systemy wynoszenia ładunków na orbitę.
Z jednym z takich pionierów, Virgin Orbit, Polska Agencja Kosmiczna POLSA podpisała list intencyjny o współpracy. W rezultacie jest szansa, że już za dwa lata z terytorium Polski można będzie wynosić satelity na niską ziemską orbitę – stwierdził prezes agencji prof. dr hab. Grzegorz Wrochna. I dodał, że za pięć-sześć lat może wystartować pierwsza polska misja na Księżyc.
Polska misja na Księżyc. „Łazik z możliwością pobierania próbek”
- Myślimy już bardzo poważnie o technicznej misji na Księżyc, gdzie wysłalibyśmy kosmiczny łazik z możliwością pobierania próbek, z zaawansowanym sterowaniem zapewniającym dużą autonomię - powiedział PAP prof. Wrochna. Misja miałaby wystartować w ciągu pięciu-sześciu lat, a więc do 2028 roku.
Prezes POLSY nie wykluczył przy tym wysłania polskiego astronauty na Srebrny Glob, chociaż zastrzegł, że jest to dalsza perspektywa. Przypomniał o zawarciu porozumienia z NASA.
- Podpisaliśmy niedawno deklarację Artemis Accords, która nam otwiera drzwi do takiej współpracy - zaznaczył. Dodał, że w ramach programu Artemis NASA, czyli stałej obecności ludzi na Księżycu, Polska będzie zabiegać o istotny udział. - Na pewno będzie dostarczała instrumenty badawcze, robotyczne - bo to jest jedną z wiodących specjalności naszego sektora kosmicznego - powiedział szef POLSA. Program Artemis zakłada stworzenie stałych baz na Księżycu.
Prof. Wrochna zwrócił uwagę, że badanie Księżyca w poszukiwaniu surowców to obecnie bardzo rozwojowy trend. - Mam nadzieję, że Polska także w tym weźmie udział - stwierdził. Wskazał także na toczący się wyścig o opracowanie odpowiednich technologii.
- Początkowo górnictwo kosmiczne będzie przede wszystkim zaspokajać bieżące potrzeby baz zakładanych na Księżycu - dodał prof. Wrochna. Polskie przedsiębiorstwa kosmiczne miałyby partycypować w takich przedsięwzięciach „wysyłając własne misje kosmiczne i dostarczając instrumentów robotycznych, badawczych do większych misji NASA czy ESA”.
Już za dwa lata Polska może dysponować technologią wynoszenia satelitów na orbitę. Obniżenie kosztów dostępu do przestrzeni kosmicznej otworzyło możliwość prowadzenia w niej działalności gospodarczej. Problemem Polski – i całej Europy – są ograniczenia w możliwości startowania rakiet orbitalnych.
- Z Polski nie możemy wystrzeliwać rakiet pionowo w górę, bo za blisko mamy sąsiadów, na których rakieta w przypadku awarii mogłaby spaść – przypomniał szef POLSY. Z tego właśnie powodu polska agencja chce nawiązać współpracę z Virgin Orbit. Opracowana przez spółkę technologia zakłada start rakiety podczepionej do skrzydła samolotu i dopiero po osiągnięciu wyznaczonej wysokości i kierunku ruchu odłączenia i uruchomienia silnika rakietowego.
- To technologia, którą opanowało już kilka firm na świecie, m.in. amerykańska Virgin Orbit. To właśnie z nią POLSA w połowie marca podpisała w tej sprawie list intencyjny. Będziemy analizowali możliwość startów z terytorium Polski – wyjaśnił Wrochna. Virgin Orbit podczas pierwszego komercyjnego startu wyniósł na orbitę polskie satelity SatRevolution.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET