Fala kulminacyjna przeszła przez Kraków. Tak w piątek wyglądała stolica Małopolski
Sytuacja hydrologiczna na południu Polski wciąż jest bardzo poważna. Straż pożarna, policja, straż miejska i wojsko uczestniczą w akcji przeciwpowodziowej m.in. w Krakowie. W piątek przez stolicę Małopolski przeszła kulminacyjna fala na Wiśle. W sieci pojawiają się przygnębiające zdjęcia ukazujące skalę żywiołu.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
Fala kulminacyjna na Wiśle na szczęście nie była tak wysoka jak pierwotnie prognozowano. O 3 w nocy poziom alarmowy został przekroczony o 61 centymetrów, a od tego czasu wody ubywa o kilka centymetrów na godzinę. Z informacji krakowskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w piątek wieczorem poziom wody w Wiśle spadnie poniżej stanu alarmowego, czyli 520 cm. Na innych miejscowych rzekach, potokach i ciekach wodnych - jak podano - "obserwowana jest stabilizacja poziomu wody z tendencją do obniżania".
Powódź w Krakowie z lotu ptaka. Sytuację monitoruje policyjny Black HawkTeraz główne działania służb polegają na wypompowywaniu wody z terenów bezodpływowych (Lesisko, Kostrze i Bieżanów) i pojedynczych posesji. W rejonie Starego Bieżanowa usuwane są zanieczyszczenia i przemywane są ulice i chodniki. Strażacy i żołnierze podwyższają także nasyp na rzece Serafie. Okoliczni mieszkańcy mieli tam wczoraj metr wody i szlamu na parterze. Jak mówią, nikt im nie pomaga. „Dzisiaj dopiero o 8 przywieźli nam worki z piaskiem, jak już w nocy woda opadła”, „Nie ma żadnej pomocy, dzwonimy na straż, mówią, że zaraz przyjadą. Jak pan widzi, sami sobie radzimy” – mówią reporterowi Radia ZET.
Jeszcze do 18 w Małopolsce, ale również w województwach: świętokrzyskim, lubelskim i podkarpackim obowiązuje trzeci - najwyższy stopień zagrożenia hydrologicznego. Wieczorem w Krakowie po raz kolejny ma się zebrać sztab kryzysowy.
Kraków pod wodą. Ewakuowane szkoły, zablokowany ruch tramwajowy, a wody będzie więcej