Jak tłumaczy, nad Europą zachodnią znajduje się wyż, przez który doświadczamy niesamowitych upałów. Z kolei za naszą wschodnią granicą jest masa chmur, które nie mogą ruszyć się dalej. - Dlatego jest u nas w powietrzu mnóstwo wilgoci. Jak jest mnóstwo wilgoci i tak gorąco, no to o burze nie trudno - zapowiada Kret.
Burzowa pogoda powinna utrzymać się przez prawie cały tydzień. Jednocześnie spływać będzie do nas powietrze z południa Europy, przez co doświadczać będziemy silnych upałów. - Jak to wszystko przejdzie w piątek, to na chwilę zacznie spływać do nas powietrze z północy i trochę odetchniemy. Już nie będzie powyżej trzydziestu stopni, tylko będzie... poniżej trzydziestu - tłumaczy prezenter.Ochłodzenie będzie jednak tylko chwilowe.
- Potem, w przyszłym tygodniu, najprawdopodobniej znowu rozbuduje się ten słoneczny parasol nad nami i znowu zacznie płynąć powietrze, a to z południa, a to ze wschodu. Gorące powietrze, które załatwi nam przyszły tydzień upałem - zapowiada Kret.
Radiozet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET