Przedszkole dwujęzyczne a może sportowe. Które wybrać? "Nie wolno przesadzić"

3 min. czytania
24.02.2022 09:33
Obserwuj nas na Google

- Nie do końca wierzę w przedszkola dwujęzyczne. Może tam być więcej zajęć z języka obcego, ale dziecko nie będzie dwujęzyczne - mówi w kolejnym odcinku podcastu edukacyjnego "Szkoła marzeń" Joanna Poselt, dyrektorka przedszkoli Galileo. Zaznacza również: - Warto pytać o codzienność, oferta zajęć dodatkowych jest ważna, ale powinna mieć drugoplanową rolę.

Dzieci w przedszkolu
fot. Andrzej Zbraniecki/East News

Joga, szachy, ekologia – przedszkola prześcigają się w ofercie zajęć dodatkowych dla swoich podopiecznych. Nieraz jest to główny element, na który zwracają uwagę rodzice przy rekrutacji. Jakie zajęcia wybrać, ile i czy warto w ogóle na nie zapisywać dzieci?

Zajęcia dodatkowe w przedszkolu. Które wybrać?

W podcaście edukacyjnym "Szkoła marzeń" Joanna Poselt, dyrektorka przedszkoli Galileo, przyznaje, że jeszcze kilka lat temu była przeciwnikiem szerokiej oferty zajęć dodatkowych. - Uważałam, że nauczyciel jest tak przygotowany do pracy z dzieckiem w ciągu dnia, że kolejne zajęcia niepotrzebnie przestymulowują dzieci – opowiada dyrektorka.

Posłuchaj podcastu

Zmieniający się świat pokazuje jednak, że dzieci są przyzwyczajone do dużej liczby bodźców i nastawione na to, że dużo się dzieje wokół nich. - Musimy więc za nimi podążać – stwierdza Poselt, jednocześnie podkreślając – Ale nie wolno przesadzić z liczbą zajęć dodatkowych.

Jej zdaniem w ten sposób przedszkola odpowiadają też na potrzeby rodziców, którzy pracują nieraz dłużej niż placówka ich syna czy córki. Dziecko dzięki zajęciom dodatkowym ma zapewnioną opiekę i nie trzeba go przewozić w inne miejsce. - Zachęcam do tego, żeby korzystać z zajęć otwartych, które są organizowane przed naborem. Wtedy można poznać nauczyciela, dyrektora – radzi także Joanna Poselt i zaznacza: - Warto przede wszystkim pytać o codzienność, bo to pokaże, czy mamy do czynienia ze świadomym nauczycielem i jakie metody rozwoju, nauki są stosowane w placówce. Oferta zajęć dodatkowych jest ważna, ale powinna mieć drugoplanową rolę.

Przedszkole sportowe - jak działa?

Zdaniem ekspertki nacisk trzeba położyć na zajęcia sportowe. - Mamy programowy obowiązek organizowania zabaw ruchowych, ale to jest mało – stwierdza Poselt. Sama zauważa, że w ostatnich latach widać znacznie mniej ruchu w salach, kiedyś dzieci grały w gumę, biegały, teraz ruch na korytarzach – czy w szkołach czy w przedszkolach - zamiera. Starsze dzieci siedzą ze smartfonami, młodsze telefonów jeszcze nie mogą przynosić, ale wychowawcy zdają sobie sprawę z tego, że w domach z takich urządzeń korzystają niemal swobodnie.

Redakcja poleca

Mniej aktywna forma spędzania wolnego czasu to jedno, ale zdaniem Poselt działa tu też nadopiekuńczość. - Jako nauczyciele wychowania przedszkolnego jesteśmy przygotowani do prowadzenia zajęć ruchowych, ale wielu rzeczy się boimy, chcemy od razu asekurować dzieci, rodzice robią podobnie na placach zabawach czy w domach – wyjaśnia w „Szkole marzeń”.

Dlatego przedszkola Galileo współpracują m.in. ze Szkolnym Związkiem Sportowym i wspomagają się instruktorami, którzy z jednej strony profesjonalnie ćwiczą z dziećmi, a z drugiej strony wiedzą, na co dzieciom mogą pozwolić, bez nadopiekuńczości. Joanna Poselt poleca zwłaszcza zajęcia wprowadzające do lekkiej atletyki. - Wzmacniają one ogólny rozwój fizyczny, układ szkieletowo-mięśniowy, prawidłową postawę – wylicza.

Przedszkole dwujęzyczne - zasady

Coraz częściej przedszkola oprócz nauki języka angielskiego oferują też kolejny język obcy w ramach zajęć dodatkowych. Chętnie rodzice zapisują dzieci także do przedszkoli dwujęzycznych. Jak działa takie przedszkole?

- Współcześnie posługując się jedynie językiem polskim, za dużo w życiu zawodowym, jak i w prywatnym podczas podróży, nie zwojujemy. Znajomość kolejnego języka jest potrzebna, im wcześniej zaczynamy się go uczyć, tym lepiej – wyjaśnia na początku Joanna Poselt w „Szkole marzeń”. Choć zaraz zaznacza: - Wywołam burzę w szklance wody, ale nie do końca wierzę w przedszkola dwujęzyczne. W takich placówkach może być więcej zajęć z języka obcego, ale dziecko nie będzie dwujęzyczne po takim przedszkolu.

Jak wyjaśnia ekspertka w podcaście, dzieci mogą być dwujęzyczne tylko wtedy, gdy wychowują się w rodzinie wielokulturowej. Wtedy myślą w dwóch językach, nie wiedzą. co to znaczy „przetłumaczyć”. - Języka ojczystego uczymy się od kołyski, ta nauka jest naturalna, słyszymy, jak dorośli wokół nas mówią. Jeśli trzylatek przyszedł do przedszkola z umiejętnością porozumiewania się w języku polskim to nie będzie dwujęzyczny – mówi Poselt.

Co nie zmienia faktu, że dodatkowego języka kilkulatek może się już uczyć. - W  przedszkolu nie uczymy języka obcego, tylko się z nim osłuchujemy – zaznacza ekspertka. Dodaje też: - Nie liczmy na to, że dziecko będzie budowało od razu całe zdania. Najpierw rozumie wyrazy, potem je mówi. Jej zdaniem dobrym pomysłem na osłuchiwanie się z językiem obcym jest np. włączanie dziecku bajek w oryginalnych wersjach językowych.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET