Rydzyk rozczarowany PiS. Rozważa własne listy w wyborach do europarlamentu
W Toruniu „rozważany jest scenariusz własnych list wyborczych do Parlamentu Europejskiego” — donosi „Do Rzeczy”. Zdaniem dziennikarzy tygodnika o. Tadeuszowi Rydzykowi nie podobają się niektóre działania PiS-u, który dotychczas politycznie wspierał.
Zorganizowany przez Ekologiczne Forum Młodzieży marsz św. Huberta, który przed tygodniem przeszedł przez centrum stolicy, miał być wyrazem uczczenia 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, lecz przede wszystkim stał się okazją do zamanifestowania niezgody ze strony środowisk bliskich Radiu Maryja i Telewizji Trwam na niektóre działania Prawa i Sprawiedliwości.
Marsz niezadowolonych
W marszu wzięli udział m.in. myśliwi, rolnicy, leśnicy i hodowcy zwierząt futerkowych. Pierwszym nie podoba się nowe prawo łowieckie (mocno ograniczające dotychczasowe przywileje łowczych), drudzy krytykują obecnego ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, a leśnicy sprzeciwiali się dymisji kontrowersyjnego ministra Jana Szyszki, który jest blisko powiązany z o. Rydzykiem.
O. Rydzyk dostał od ministerstwa prawie 800 tys. Na walkę z przestępczościąAni Rydzyk, ani Szyszko nie pojawili się jednak na marszu — jedynie były szef MŚ odwiedził demonstrantów już po całym wydarzeniu. Atmosfera nadal jednak zdaje się dość napięta.
Własne listy do europarlamentu
Świadczą o tym rewelacje, jakie pojawiły się w najnowszym numerze „Do Rzeczy”. Według informacji prawicowego i przychylnego władzy tygodnika toruński redemptorysta ma partii rządzącej za złe m.in. opieszałość w kwestii zaostrzenia prawa aborcyjnego. Jego środowisko skonfliktowane jest także z ministrem szkolnictwa wyższego Jarosławem Gowinem.
Skarbówka nie zajmie się sprawą limuzyn Rydzyka. Nie uwierzycie, jakie było tłumaczenieJak twierdzi gazeta, szef Radia Maryja poważnie rozważa wycofanie swojego oficjalnego poparcia dla PiS i stworzenie własnych list w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Mieliby się na nich znaleźć m.in. zdymisjonowani w styczniu Antoni Macierewicz i Jan Szyszko, a także działacze ruchów katolickich i pro-life.
„Do Rzeczy” podkreśla jednak, że to na razie tylko spekulacje i że całe to zamieszanie może mieć na celu jedynie wywarcie większego nacisku na rząd, aby odzyskać stracone wpływy.
RadioZET.pl/Gazeta.pl/Do Rzeczy/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET