Rydzyk rozczarowany PiS. Rozważa własne listy w wyborach do europarlamentu

Redakcja
2 min. czytania
22.05.2018 07:55
Obserwuj nas na Google

W Toruniu „rozważany jest scenariusz własnych list wyborczych do Parlamentu Europejskiego” — donosi „Do Rzeczy”. Zdaniem dziennikarzy tygodnika o. Tadeuszowi Rydzykowi nie podobają się niektóre działania PiS-u, który dotychczas politycznie wspierał.

Rydzyk|undefined
fot. Karolina Misztal/East News

Zorganizowany przez Ekologiczne Forum Młodzieży marsz św. Huberta, który przed tygodniem przeszedł przez centrum stolicy, miał być wyrazem uczczenia 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, lecz przede wszystkim stał się okazją do zamanifestowania niezgody ze strony środowisk bliskich Radiu Maryja i Telewizji Trwam na niektóre działania Prawa i Sprawiedliwości.

Marsz niezadowolonych

W marszu wzięli udział m.in. myśliwi, rolnicy, leśnicy i hodowcy zwierząt futerkowych. Pierwszym nie podoba się nowe prawo łowieckie (mocno ograniczające dotychczasowe przywileje łowczych), drudzy krytykują obecnego ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, a leśnicy sprzeciwiali się dymisji kontrowersyjnego ministra Jana Szyszki, który jest blisko powiązany z o. Rydzykiem.

O. Rydzyk dostał od ministerstwa prawie 800 tys. Na walkę z przestępczością

Ani Rydzyk, ani Szyszko nie pojawili się jednak na marszu — jedynie były szef MŚ odwiedził demonstrantów już po całym wydarzeniu. Atmosfera nadal jednak zdaje się dość napięta.

Własne listy do europarlamentu

Świadczą o tym rewelacje, jakie pojawiły się w najnowszym numerze „Do Rzeczy”. Według informacji prawicowego i przychylnego władzy tygodnika toruński redemptorysta ma partii rządzącej za złe m.in. opieszałość w kwestii zaostrzenia prawa aborcyjnego. Jego środowisko skonfliktowane jest także z ministrem szkolnictwa wyższego Jarosławem Gowinem.

Skarbówka nie zajmie się sprawą limuzyn Rydzyka. Nie uwierzycie, jakie było tłumaczenie

Jak twierdzi gazeta, szef Radia Maryja poważnie rozważa wycofanie swojego oficjalnego poparcia dla PiS i stworzenie własnych list w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Mieliby się na nich znaleźć m.in. zdymisjonowani w styczniu Antoni Macierewicz i Jan Szyszko, a także działacze ruchów katolickich i pro-life.

„Do Rzeczy” podkreśla jednak, że to na razie tylko spekulacje i że całe to zamieszanie może mieć na celu jedynie wywarcie większego nacisku na rząd, aby odzyskać stracone wpływy.   

RadioZET.pl/Gazeta.pl/Do Rzeczy/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET