Zabił w areszcie psycholożkę więzienną. Był osadzony za zgwałcenie kobiet
37-letni Artur R. zadźgał w Zakładzie Karnym w Rzeszowie funkcjonariuszkę Służby Więziennej. Psycholożka zmarła wskutek odniesionych ran. Mężczyzna usłyszał zarzuty, a śledczy podali też, że choć mężczyzna przebywał w areszcie, to nie miał statusu niebezpiecznego przestępcy.
Śmierć psycholożki pracującej w rzeszowskim więzieniu. Gdy kobieta udzielała tymczasowo aresztowanemu porady psychologicznej, 37-latek rzucił się na nią z nożyczkami.
Okoliczności tego tragicznego zdarzenia są szczegółowo wyjaśniane przez prokuraturę, Ministerstwo Sprawiedliwości i Służbę Więzienną. Media podały, że mężczyzna zaatakował funkcjonariuszkę nożyczkami. Prokuratura na chwilę obecną nie potwierdza tej informacji. Wiadomo, że znaleziono i zabezpieczono nożyczki, ale konieczne jest przeprowadzenie badań.
Kryminalista zadźgał psycholożkę więzienną. Usłyszał zarzuty
Jak poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski, mężczyzna usłyszał w środę zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ale też czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego i bezprawnego pozbawienia wolności połączonego ze szczególnym udręczeniem.
Prokurator dodał, że Artur R. w czasie przesłuchania nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Złożył wyjaśnienia, ale z uwagi na dobro śledztwa prokuratura nie ujawnia ich treści. Śledczy sprecyzowali, że R. zadał funkcjonariuszce uderzenia zaciśniętą dłonią i narzędziem ostrokończystym, czym spowodował u niej szereg obrażeń ciała, które doprowadziły do masywnego krwotoku wewnętrznego i zewnętrznego, a w efekcie do śmierci pokrzywdzonej.
37-latek był osadzony za gwałty z 2020 roku
Tymczasowo aresztowany Artur R. - w sprawie gwałtów dokonanych w 2020 roku - nie był dotychczas karany. Za zarzucaną mu teraz zbrodnię grozi kara nie mniejsza niż 12 lat pozbawienia wolności, 25 lat albo kara dożywotniego więzienia. Prokurator zapewnił, że w sprawie trwają intensywne czynności procesowe, mające na celu ustalenie przebiegu zdarzenia oraz weryfikacja wyjaśnień złożonych przez podejrzanego. W czwartek w Krakowie ma się odbyć sekcja zwłok funkcjonariuszki.
Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś mówił na konferencji prasowej we wtorek 22 lutego, że osadzony, który był tymczasowo aresztowany, nie był zakwalifikowany jako niebezpieczny. Zapowiedział też, że sprawdzane będą wszystkie procedury, które w takich przypadkach powinny być zastosowane. Obecnie Artur R. ma status niebezpiecznego przestępcy. Jest mieszkańcem powiatu kolbuszowskiego, przebywa w areszcie w związku z tym, że odpowiada już przez sądem za zgwałcenie w 2020 roku trzech kobiet i usiłowanie gwałtu jednej. Według oskarżenia mężczyzna umawiał się z kobietami w celach towarzyskich, początkowo płacił za usługę seksualną, a następnie je bił, podduszał, szarpał. Groził kobietom, że je zabije, robił im nagie zdjęcia, a po zgwałceniu okradał z pieniędzy i bielizny, "którą traktował jak trofeum"; zabierał im dokumenty.
Tragicznie zmarła psycholog miała 39 lat. Pracowała w więziennictwie od 2010 roku z najtrudniejszymi osadzonymi. Zajmowała się również m.in. młodymi funkcjonariuszami, którzy zaczynali pracę. Obecny na konferencji szef SW gen. Jacek Kitliński dodał, że kobieta osierociła dwóch synów.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET