W związku z prawdopodobnymi śmiertelnymi zatruciami dopalaczami w woj. łódzkim zatrzymano w sumie osiem osób dwie w Łodzi i sześć w Bełchatowie.
W ostatnim tygodniu na terenie woj. łódzkiego zmarło osiem osób w wieku od 19 do 40 lat. Prawdopodobną przyczyną ich śmierci było zatrucie dopalaczami. Cztery z nich zmarły w Bełchatowie, a cztery koleje w Łodzi.
Jedną z ofiar niebezpiecznych substancji jest prawdopodobnie 25-latek, którego ciało znaleziono we wtorek wieczorem w jednym z mieszkań w centrum Łodzi.
- Zwłoki mężczyzny odnalazła jego partnerka. Podczas przeprowadzonych oględzin ustalono, że zgon mógł nastąpić przed kilkudziesięcioma godzinami. Mężczyzna trzymał w ręku szklaną rurkę ze śladową ilością, najprawdopodobniej wcześniej palonej substancji. W pobliżu zwłok znaleziono trzy foliowe torebki tzw. dilerki, w dwóch z nich znajdowała się sproszkowana substancja, która będzie przedmiotem szczegółowych badań - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.
Prokurator dodał, że w środę odbędzie się sekcja zwłok mężczyzny. Planowane jest przeprowadzenie szczegółowych badań toksykologicznych.
Wcześniej w Łodzi prawdopodobnie z powodu zatrucia dopalaczami zmarły m.in. dwie kobiety - 30- i 21-latka.
Zobacz też:
- Imprezę z dopalaczami przypłaciła życiem. 30-latka zmarła po zaciągnięciu się nieznaną substancją
- Wielkopolska. Kolejna ofiara dopalaczy. Dwie nastolatki w szpitalu
- Zwłoki w pociągu Warszawa-Hel. Samobójstwo i narkotyki w tle? [NOWE FAKTY]
RadioZET/pap/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET