Strzelanina i walka na siekiery. Jedna osoba ranna w głowę, dwie trafią do aresztu
Sąd aresztował dwóch spośród trzech mężczyzn zatrzymanych po sobotniej bójce w Zabrzu. Jeden ze sprawców postrzelił innego mężczyznę w głowę z broni czarnoprochowej, podczas starcia używano także siekiery i kija bejsbolowego.
Zgłoszenie o postrzeleniu mężczyzny na podwórzu przy ul. Nowodworskiej w dzielnicy Mikulczyce w Zabrzu policja otrzymała w sobotę po 19. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce okazało się, że pod ten adres przyjechało samochodem osobowym dwóch mężczyzn. Jeden z nich miał broń czarnoprochową i kiedy mężczyźni wysiedli z auta, oddał strzał w kierunku mężczyzny, który był na podwórku.
Jak opisywała policja, po oddaniu strzału doszło do regularnej bójki pomiędzy tymi dwoma mężczyznami, a innym, który przebywał pod tym adresem. W ruch poszła siekiera i kij bejsbolowy. Wszyscy uczestnicy odnieśli obrażenia.
Strzelanina w Zabrzu. Sąd zdecydował ws. aresztu dla dwóch mężczyzn
Raniony w głowę trafił do szpitala, jeszcze tego samego dnia został z niego wypisany. Jak mówią policjanci, miał sporo szczęścia – broń była załadowana śrutem, a nie kulą, dlatego nie odniósł obrażeń zagrażających życiu.
Pozostali uczestnicy zajścia zostali zatrzymani. Poza bronią użytą podczas bójki, w mieszkaniu jednego z nich policjanci znaleźli także trzy inne sztuki broni czarnoprochowej, a także narkotyki. Jak informowała policja, cała czwórka to mieszkańcy Zabrza, wszyscy byli już wcześniej notowani za różnego rodzaju przestępstwa.
Dwóch mężczyzn trafiło do aresztu. Prokurator postawił im zarzuty udziału w bójce i użycia niebezpiecznego narzędzia. - Wobec nich został skierowane do Sądu Rejonowego w Zabrzu wnioski o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Dzisiaj sąd uwzględnił te wnioski i zastosował tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy - powiedział we wtorek szef Prokuratury Rejonowej w Zabrzu Wojciech Czapczyński
Wolnościowe środki zapobiegawcze prokuratura zastosowała wobec trzeciego mężczyzny – także on brał udział w bójce, ale nie używał żadnego niebezpiecznego przedmiotu, został nim natomiast zaatakowany.
Prokurator zaznaczył, że to wstępne ustalenia, ostateczna kwalifikacja będzie znana po zgromadzeniu całości materiału dowodowego. Zabezpieczona broń będzie poddana badaniom balistycznym. Jak podaje prokuratura, tłem zajścia był zadawniony konflikt pomiędzy mężczyznami.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET