Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
No niebezpiecznej sytuacji doszło w nocy, z piątku na sobotę. Na głębokości około 500 metrów, w tatrzańskiej jaskini Wielkie Śnieżne, utknęło dwóch grotołazów. Poruszali się oni 20-metrowym korytarzem, który został zalany przez wodę – informuje krakowska Gazeta Wyborcza.
Trwa akcja ratunkowa
Grotołazi przemieszczali się w grupie 4 osób. Po odcięciu dwóch członków eskapady, dwójka pozostałych towarzyszy nawiązała z uwięzionymi kontakt dopiero w sobotę nad ranem, kiedy poziom wody trochę się obniżył.
Zatonęła łódź rybacka. Co najmniej 4 ofiary. Dziesiątki zaginionychNie są oni jednak w stanie samodzielnie się wydostać. Ich koledzy powiadomili odpowiednie służby. Na miejscu, działania prowadzi TOPR. Do jaskini, w której przebywają grotołazi, weszło na razie 9 ratowników. Według ich założeń, uda im się nawiązać kontakt z uwięzionymi w niedzielę nad ranem.
Wypadek w Tatrach. Śmigłowiec TOPR w akcjiRatownicy przypuszczają również, że do tego czasu poziom wody może obniżyć się na tyle, że mężczyźni wyjdą z groty o własnych siłach. Zakleszczonym grotołazom na szczęście nie stało się nic poważnego – mogą jednak być wychłodzeni.
Tatry: Turysta spadł w przepaść. Doznał urazów głowyRadioZET.pl/krakow.wyborcza.pl/RadioZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET