Polacy ratują tygrysy, które utknęły na granicy. Były w tragicznym stanie
Tygrysy, które utknęły na polsko-bialoruskiej granicy w Koroszczynie, trafią do zoo w Poznaniu. „Jesteście wielcy! Dziękujemy za wsparcie!” – napisała w mediach społecznościowych dyrektorka ogrodu.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Tygrysy na granicy polsko-białoruskiej tkwią już od ośmiu dni. Koty były przewożone z Włoch, a miały dojechać do Dagestanu w Rosji. W Koroszczynie okazało się jednak, że kierowcom i zwierzętom brakuje odpowiednich dokumentów. Transport został więc zatrzymany. Ze stresu i wyczerpania padło już jedno ze zwierząt.
Swoją pomoc zaoferowało zoo w Poznaniu, ale żeby zająć się tygrysami, ogród sam potrzebował wsparcia. Gdy tylko poznańskie zoo ogłosiło zbiórkę pieniędzy na utrzymanie zwierząt, środki medyczne i wykonanie prac związanych z zapewnieniem im odpowiedniego lokum, firmy, organizacje i internauci ruszyli z pomocą.
Jesteście wielcy! Dziękujemy za wsparcie! […] Ratujecie z nami, dajecie nam siłę, a tygrysom nadzieję na życie. Ludzie wielkich serc, kocham was!
– napisała na Facebooku dyrektorka poznańskiego zoo Ewa Grabczyńska.
Docelowo tygrysy mają trafić do ośrodka AAP w Alicante w Hiszpanii. Zanim to jednak nastąpi, dzięki ogromnemu wsparciu ogród zoologiczny w Poznaniu będzie mógł zająć się zwierzętami i przyjąć nie dwa lub trzy tygrysy, jak zapowiadano jeszcze we wtorek, a wszystkie.
Tygrysy utknęły na polskiej granicy. Jedno ze zwierząt padło z wyczerpaniaTygrysy na granicy polsko-białoruskiej były w fatalnym stanie
Wiadomo już, że jeden z tygrysów, który padł na granicy, zdechł z wyczerpania. „One są pojone, karmione, ale w związku z tym, że jest to samochód wyłącznie do przewozu zwierząt, warunki nie są komfortowe” – mówiła Radiu ZET we wtorek Marta Szpakowska z administracji celno-skarbowej. Jeszcze tego samego dnia wieczorem na miejsce dotarli pracownicy poznańskiego zoo. Z ich relacji wynika, że warunki, w jakich przebywały zwierzęta, były koszmarne.
Tygrysy oblepione własnymi odchodami, wyniszczone, wygłodzone, nasz lekarz weterynarii określa ich stan jako tragiczny
– relacjonowano w mediach społecznościowych. Po zgłoszeniu fundacji Animal Rescue Polska sprawę tygrysów pod kątem znęcania się nad zwierzętami bada już prokuratura.