Przez wariant Delta mogą wrócić obostrzenia? Jest odpowiedź Niedzielskiego
Wariant koronawirusa Delta, który zdaniem ekspertów jest obecnie najbardziej zaraźliwy, pojawił się także w Polsce. Na razie zidentyfikowano 90 przypadków, ale jak przyznał minister zdrowia Adam Niedzielski, jeśli wariant ten zaatakuje, mogą wrócić obostrzenia epidemiczne.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała w piątek, że wykryty pierwszy raz w Indiach wariant delta koronawirusa staje się dominujący na świecie z powodu wysokiej zakaźności. W Europie m.in. Wielka Brytania zanotowała duży wzrost liczby nowych infekcji indyjskim wariantem koronawirusa,
Wariant delta pojawił się także w Polsce. Jak potwierdził we wtorek rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz, łącznie zanotowano w naszym kraju 90 przypadków zakażenia indyjskim wariantem Delta. Co to oznacza dla polskich obywateli i czy grozi nam przywrócenie obostrzeń?
Kiedy mogą wrócić obostrzenia? Niedzielski odpowiada
O komentarz w rozmowie z "Faktem" poproszono ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który zwrócił uwagę, że obecnie nie notujemy liczbowego wzrostu zakażeń przy jednoczesnym zwiększeniu mobilności i poluzowaniu restrykcji.
Tych przesłanek, które mówią o ryzyku wzrostu zakażeń we wrześniu czy październiku z powodu większej mobilności nie widzimy. Co innego, jeśli pojawi się lub zacznie eskalować jedna z obecnych mutacji lub nowa mutacja, która może się dopiero pojawić. W takim przypadku faktycznie prawdopodobieństwo wprowadzenia restrykcji rośnie
Minister porównał statystyki polskie i brytyjskie w zakresie zakażeń Deltą, które w jego ocenie "należałoby podzielić przez dwa". - Trzeba też patrzeć na strukturę szczepień - u nas podano najwięcej szczepionek Pfizera, a to właśnie ten preparat w badaniach wykazuje największą skuteczność wobec wariantu Delta - zaznaczył.
Niedzielski: odporność populacyjną osiągniemy do końca wakacji
Pytany, kiedy zostanie odwołany stan epidemii, skoro co dzień liczba zakażeń spada, wyjaśnił, że nie jest to sytuacja zerojedynkowa. - Nie możemy powiedzieć, że skoro teraz jest zarażeń stosunkowo niewiele, to koniec walki z pandemią - ocenił.
Jego zdaniem odporność populacyjną osiągniemy do końca wakacji - wówczas liczba osób odpornych - po przechorowaniu, lub zaszczepieniu przekroczy 70 proc. - Ale trzeba zastrzec, że wszystko będzie skuteczne, o ile nie pojawi się nowa mutacja - zaznaczył Niedzielski.
- Tak, jak przewidywałem, w czerwcu doszliśmy do punktu, w którym nie trzeba już czekać na szczepienie. Teraz musimy wymyślać coraz to nowe sposoby docierania do ludzi, którzy jeszcze się nie zaszczepili, bo szczepionki są - stwierdził.
RadioZET.pl/PAP/fakt.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET