Wrak dużego statku sprzed kilkuset lat znaleziony w Wiśle
Wrak dużego statku transportowego sprzed kilkuset lat odkryli archeolodzy w Wiśle na wysokości Łomianek Dolnych, na północ od Warszawy. Zdaniem znalazców jest to najpewniej szkuta, czyli jednostka, która mogła przewieźć nawet 100 ton towarów.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Naukowcy prowadzili badania dna Wisły na przestrzeni kilkunastu kilometrów - od Kanału Żerańskiego w Warszawie po Jabłonnę.
Wśród nowo odkrytych wraków znalazł się dobrze zachowany, duży drewniany statek transportowy. "To najprawdopodobniej szkuta, czyli taki typ statku transportowego, który był używany od XIV do XVIII w." - uważa szef projektu, archeolog podwodny Artur Brzóska ze Stowarzyszenia Archeologów Jutra. Wrak ma 37 m długości i 6 metrów szerokości.
Dwa statki wycieczkowie zderzyły się na morzu. Ewakuacja pasażerówBadania Wisły utrudnia brak przejrzystości wody. "Gdy nurkujemy widzimy na odległość maksymalnie 10-20 cm. Poszukiwań nie ułatwia wartki nurt rzeki" - podkreśla Brzóska. Dlatego badaczom nie udało się znaleźć żadnych przedmiotów związanych ze statkiem - na przykład towarów, które przewoził.
Zresztą chyba nie możemy na wiele liczyć. W mojej ocenie szkuta przewoziła najprawdopodobniej zboże do Gdańska. Taki towar nie miał prawa przetrwać.
- podkreśla szef projektu.
Wraki szkut są bardzo rzadkim znaleziskiem. Najlepiej zachowana jednostka tego typu w Polsce została wydobyta w 2018 r. w Czersku, skąd trafiła w całości do konserwacji do Rybna do Ośrodka Magazynowo-Studyjnego Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie.
Drugi nieznany wrak w czasie najnowszych badań w rejonie Warszawy udało się namierzyć na wysokości Burakowa. Brzóska uważa, że jest to najprawdopodobniej prom z końca XIX lub z 1. poł. XX w. Świadczyć o tym mają znajdujące się z boku jednostki prowadnice - zapewne na liny.
Tajemnicza śmierć 12-latka. Zmarł podczas rejsu na luksusowym statkuTeraz naukowcy chcieliby pobrać próbki do badań ze znalezionych statków, dzięki czemu możliwe byłoby precyzyjne określenie wieku zatopionych jednostek. Przedsięwzięcie było sfinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Naukowego przy merytorycznym wsparciu Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET