2,5-letni chłopczyk walczy o życie. Topił się po wpadnięciu do studni
2,5-letni chłopczyk, który wpadł do studni w Wielkopolsce, walczy o życie. Lekarze poinformowali, że jego stan jest krytyczny. Dziecko topiło się na oczach ojca przez około 10 minut.
Lekarz ocenił, że najbliższe dni pokażą, czy doszło do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Dziecko przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej. Po kilkudniowym wyciszeniu układu nerwowego lekarze będą mogli ocenić stan neurologiczny dziecka.
Dziecko trafiło do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. W chwili przyjęcia stan ogólny dziecka był bardzo ciężki, można powiedzieć krytyczny i nadal taki stan się utrzymuje. Rokowanie jest bardzo niepewne, choć wypowiadanie się w tej chwili jest przedwczesne.Prokuratura: Dawid zmarł w wyniku ran kłutych klatki piersiowej
Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem na prywatnej posesji w wielkopolskim Borkowie Starym. Studnia znajdowała się na łące, 15 metrów od domu. Jak informowała PAP rzeczniczka kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz, okoliczności wskazują, że doszło do nieszczęśliwego wypadku.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET