Ocknął się w karetce i zaatkował ratownika. Zniszczył też sprzęt warty 100 tys. zł

Redakcja
2 min. czytania
06.01.2019 13:58
Obserwuj nas na Google

Szarpaniną i rozbiciem urządzenia wartego 100 tys. złotych zakończyło się wezwanie pogotowania ratunkowego do nieprzytomnego pacjenta. Mężczyzna odzyskał przytomność już w karetce, po czym wywołał awanturę. 

Karetka|undefined
fot. Łukasz Solski/East News

Incydent, o którym informuje Polsat News, miał miejsce w sobotę, kilka minut po północy w Maciejowie (woj. wielkopolskie). Karetka pogotowia została wezwana do nieprzytomnego i leżącego przed swoim domem mężczyzny.

Zaatakował ratownika, zniszczył sprzęt

Pacjent ocknął się już w ambulansie, uwolnił się z części pasów, którymi był przypięty do noszy, po czym zaatakował siedzącego obok niego ratownika - miał go bić, kopać, a nawet gryźć. Zachowanie takie mogło wskazywać na stan upojenia alkoholowego bądź zażycia środków psychoaktywnych. 

Zabrakło karetki dla mieszkanki Kostrzyna. Musieli ją ratować strażacy

Drugi ratownik, kierujący karetką, wezwał policję do szpitala w Krotoszynie, gdzie mężczyzna miał został przetransportowany. Jeszcze przez jakiś czas "walczył" z ratownikiem, ale gdy pojazd dojechał do lecznicy, udało się obezwładnić agresora, który zdążył m.in. uszkodzić defibrylator.

Był pod wpływem alkoholu, usłyszał zarzuty 

- Pacjent cały czas był niezwykle agresywny, pobudzony psycho-ruchowo, stanowił realne zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla znajdujących się wokół niego osób. Przyjęty został na SOR. Lekarz dyżurny potwierdził stan upojenia alkoholowego, po wykonanych niezbędnych badań, mężczyzna został wypisany z oddziału i przekazany policji, która przetransportowała go na komendę - powiedział w rozmowie z "Polsat News" Sławomir Pałasz, rzecznik prasowy szpitala w Krotoszynie.

Hollywoodzki operator zaatakował ratowników i policjantów. Był pijany

Ambulans przez dwie godziny trzeba było porządkować, a zniszczenia dokonane przez krewkiego pacjenta wyceniono na 100 tys. złotych - chodzi przede wszystkim o wspomniany wyżej defibrylator z uszkodzonym monitorem. Rzecznik szpitala przekazał, że placówka będzie domagać się ukarania sprawcy zniszczenia. 

"Pacjentowi po wytrzeźwieniu zostały postawione zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej dwóch ratowników medycznych, którzy w trakcie wykonywania obowiązków służbowych posiadają status funkcjonariuszy publicznych" - czytamy na polsatnews.pl. 

RadioZET.pl/polsatnews.pl/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET