Koniec sojuszu Tadeusza Rydzyka z PiS? Duchowny wysłał jasny sygnał

Redakcja
2 min. czytania
13.11.2018 10:54
Obserwuj nas na Google

To nie pierwsze doniesienia o poważnych zgrzytach w relacjach Prawa i Sprawiedliwości z o. Tadeuszem Rydzykiem. Coraz częściej pojawiają się spekulacje, że toruński duchowny planuje stworzyć własne listy w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jak podaje dzisiejsza „Rzeczpospolita”, mieliby się znaleźć na niej m.in. Marek Jurek, Urszula Krupa i Mirosław Piotrowski.

fot. A.Hulimka/Reporter

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O. Tadeusz Rydzyk po raz pierwszy mocno skrytykował rząd PiS podczas ubiegłorocznej XXVI Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze. Rządzącym dostało się wówczas za to, że za bardzo wspierają finansowo „liberalno-lewicowe media”. – Ja nie wiem, jak to jest. Z jednej strony niby chcą dobrze, a z drugiej strony nóż w plecy. Utrzymują ich, naprawdę, spółki Skarbu Państwa. Możemy wam wyliczyć, ile – to w miliardy idzie. Na te media złe dają dalej – wyliczał o. Rydzyk. – Czy to jest dobrze? Czy to jest dobra zmiana? Kto to robi? Jak tacy są ci w tych spółkach szefowie, to trzeba ich zmienić. Tak czy nie? Trzeba być uczciwym, uczciwych tam dać – przekonywał uczestników pielgrzymki.

Ojciec Rydzyk o zakazie marszu: Poczułem się tak, jakby naród dostał nóż w plecy

Kolejne krytyczne słowa posypały się w czerwcu na antenie Radia Maryja. Redemptorysta skrytykował wówczas Prawo i Sprawiedliwość, Andrzeja Dudę, Telewizję Polską oraz „lewacką Unię Europejską”. Coraz mocniejsze słowa duchownego wywołały lawinę spekulacji o możliwym końcu wieloletniego sojuszu z partią Jarosława Kaczyńskiego.

Dzisiejsza „Rzeczpospolita” informuje, że w minionej kampanii w wyborach samorządowych duchowny oraz podległe mu media nie wspierały kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, co miało być wymownym sygnałem o rosnących politycznych zakusach Rydzyka. Według gazety chodzi o stworzenie własnych list w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

W tym kontekście wymieniane są nazwiska m.in. Marka Jurka, Urszuli Krupy i Mirosława Piotrowskiego – eurodeputowanych Prawa i Sprawiedliwości. Według krążących spekulacji wymienieni politycy mogą nie dostać już miejsc na listach PiS, a z pomocą miałby im przyjść właśnie Tadeusz Rydzyk.

Inauguracja roku akademickiego w WSKSiM. Kaczyński o ojcu Rydzyku: skromny redemptorysta

Jurek i Piotrowski nie chcieli skomentować tych doniesień. Współpracownik Marka Jurka Jan Klawiter uważa jednak, że budowanie własnej listy przez o. Rydzyka jest mało prawdopodobne. – Wysyłanie takiego sygnału ma raczej skłonić PiS do tego, by zaczął się zastanawiać – mówi Klawiter.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/BM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET