Nowe informacje po tragedii w Ciborzu. Są wyniki sekcji zwłok nastolatków

2 min. czytania
12.12.2019 16:12
Obserwuj nas na Google

W tragicznym wypadku na trasie Cibórz - Skąpe zginęło pięcioro nastolatków. Ich samochód wpadł do rozlewiska we wtorek nad ranem. Dwa dni później przekazano wyniki sekcji zwłok ofiar. Wiemy już, że bezpośrednią przyczyną ich śmierci było utonięcie.

Wypadek Cibórz - Skąpe. Są wyniki sekcji zwłok nastolatków
fot. Policja Lubuska

W wypadku w Ciborzu zginęło pięcioro nastolatków w wieku od 17 do 19 lat. Ofiary to dwie 18-latki, dwóch 19-latków i 17-latek. We wtorek nad ranem Audi A4, którym podróżowali wpadło do przylegającego do drogi rozlewiska.

W czwartek zostały przeprowadzone sekcje zwłok nastolatków. Jak przekazał prokurator rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Zbigniew Fąfera, bezpośrednią przyczyną ich śmierci było utonięcie. Śledczy nie wykluczają, że wszystkie ofiary po uderzeniu pojazdu z dużą siłą o taflę wody mogły wcześniej stracić przytomność, a to tłumaczyłoby, dlaczego nie próbowały wydostać się z pojazdu.

Prokurator dodał, że podczas sekcji zostały pobrane próbki do dalszych badań, mających ustalić m.in., czy młodzi ludzie mogli być pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.

Wypadek w Ciborzu

Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że za kierownicą audi siedziała 18-latka. Dziewczyna prawo jazdy miała od sierpnia tego roku. Ona i siedząca obok pasażerka miały zapięte pasy. Siedzący z tyłu trzej mężczyźni w chwili wyłowienia pojazdu – nie. Nie wiadomo natomiast, czy nie byli zapięci podczas jazdy.

Auto z grupą młodych osób wpadło do stawu. Ofiary miały zaledwie kilkanaście lat

Znalezione na miejscu wypadku ślady wskazywały, że auto na tym niebezpiecznym odcinku drogi mogło wpaść w poślizg i w wyniku utraty stabilności wypadło z drogi, przełamując barierki zabezpieczające, a potem wpadło do rozlewiska.

Prokuratura sprawdzi teraz również, czy droga w miejscu tragedii była właściwie oznaczona i czy wpływ na skutki wypadku miało to, że administrator drogi nie zamontował ponownie barier, zniszczonych w wypadku drogowym w październiku.

Nieoficjalnie mówi się też o ewentualnej nadmiernej prędkości. To po tym, jak w sieci pojawił się film z godziny 22:58, który miał być zarejestrowany we wnętrzu audi, a z którego wynika, że samochód mógł jechać z prędkością 180-190 km/h. Więcej o tym pisaliśmy tutaj:

Grupa nastolatków zginęła w Ciborzu. W sieci wideo z krzykami: "180, 190"

RadioZET.pl/PAP/Policja Lubuska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET