Wypadek Polaków w Chorwacji. Nowe informacje o poszkodowanych
W wypadku polskiego autobusu na północy Chorwacji w sobotę rano zginęło 12 osób, a 32 zostały ranne - przekazał nowe dane minister zdrowia Chorwacji Vili Berosz. Prokuratura Okręgowa w Warszawie na polecenie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry wszczęła śledztwo ws. tragedii - poinformowała w sobotę prokuratura.
W wypadku polskiego autobusu na północy Chorwacji w sobotę rano zginęło 12 osób, a 32 zostały ranne, 19 z nich jest w ciężkim stanie, 13 jest lekko rannych - przekazał minister zdrowia Chorwacji Vili Berosz. - Chciałbym przekazać kondolencje rodzinom ofiar - powiedział Berosz przed szpitalem w mieście Varażdin, w którym wraz z polską konsul odwiedził rannych.
Chorwacki minister zapowiedział, że w sobotę zamierza odwiedzić wszystkie szpitale, w których leczeni są ranni w wypadku, a do jednej z klinik chce się udać wraz z polskim ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim, który - według Berosza - ma ok. godz 15 wylądować w Zagrzebiu - informuje strona dziennika "Veczernji List".
Wypadek Polaków w Chorwacji. Minister zdrowia o poszkodowanych
W szpitalu w Varażdinie przyjęto 11 rannych, w tym 5 ciężko rannych. W szpitalu w Czakovcu przebywa dwoje lekko rannych - powiedział chorwacki minister. Dodał, że pozostali są leczeni w szpitalach w Zagrzebiu.
Do szpitala klinicznego Rebro przewieziono sześć ciężko rannych osób, z których jedna zmarła, a jedna przechodzi poważną operację. W stołecznym szpitalu traumatologicznym Sióstr Miłosierdzia leczonych jest kolejnych ośmiu rannych, czterech z nich ma poważne obrażenia, dwoje jest operowanych. W szpitalu klinicznym Dubrava przebywa sześć ciężko rannych ofiar wypadku, dwie z nich są operowane - wyliczył Berosz, cytowany przez portal publicznej stacji HRT.
Wcześniej rzecznik MSZ Łukasz Jasina mówił dziennikarzom, że do rannych w wypadku polskiego autokaru w Chorwacji dotarli już polski konsul i wicekonsul, którzy pojechali na miejsce. - Z lżej rannymi udało się nawiązać kontakt, ale wiele osób jest ciężko rannych - dodał.
Wszczęto śledztwo ws. wypadku w Chorwacji
Na polecenie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wszczęto śledztwo w sprawie wypadku autostradzie A4. Podkreślono, że chodzi o czyn z art. 173 par. 3 Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduję karę pozbawienia wolności od lat 2 do 12 dla sprawcy katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, której następstwem jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób.
"W toku postępowania przygotowawczego podjęte zostaną czynności procesowe umożliwiające wszechstronne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, w szczególności zaś ustalenie przyczyny katastrofy" - czytamy w komunikacie rzeczniczki prasowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandry Skrzyniarz.
Do wypadku polskiego autokaru doszło w sobotę nad ranem na autostradzie A4, na północ od Zagrzebia między miejscowościami Jarek Bisaszki i Podvorec. Autobus jechał w kierunku Zagrzebia. Według ostatnich informacji zginęło 11 osób, 12 ofiara zmarła w szpitalu, 32 osoby zostały ranne.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET