Wypadek na A6 pod Szczecinem. Obrońca kierowcy tira ma wątpliwości
W karambolu na autostradzie A6 pod Szczecinem na miejscu zginęło sześć osób. Dwa dni po tragicznych wydarzeniach sąd aresztował na trzy miesiące kierowcę tira, który jest podejrzany o spowodowanie wypadku. Tymczasem obrońca mężczyzny bierze pod uwagę złożenie zażalenia.
Po wypadku na A6 pod Szczecinem w płomieniach stanęło kilka samochodów. Łącznie zginęło sześć osób, w tym mama, troje dzieci i ich babcia. Kierowca tira, 35-letni mężczyzna, jeszcze w poniedziałek usłyszał zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym "poprzez niewłaściwą obserwację przedpola jazdy, niezachowanie bezpiecznego odstępu od poprzedzających pojazdów oraz niedostosowanie prędkości do sytuacji na drodze", co zagroziło życiu i zdrowiu co najmniej 22 osób, które brały udział w wypadku.
35-latek początkowo nie przyznawał się do winy, we wtorek zmienił zdanie. Również we wtorek sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu. „Sąd uznał, że zebrany materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzuconego mu czynu” – poinformował w komunikacie rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie sędzia Michał Tomala.
Karambol w Szczecinie. Kierowca TIR-a usłyszał zarzutKierowcy ciężarówki grozi od 2 do 12 lat więzienia. Jego obrońca, Patryk Zbroja, zapowiedział jednak, że bierze pod uwagę złożenie zażalenia. "Moje wątpliwości jako obrońcy zwraca uwagę przede wszystkim pojęcie umyślnego sprowadzenia. Uważam, że na razie te okoliczności, które są przedstawiane i dowody, które zebrał rzecznik oskarżenia nie wskazują na umyślne, ale na nieumyślne, co ma znaczenie dla ewentualnej kwalifikacji prawnej tego czynu" – powiedział, dodając, że kierowca "cały czas jest w szoku".
Widać wyraźnie, że bardzo trudno znosi całą tą sytuację. Ma świadomość, że zginęło wiele osób i doszło do wielkiej tragedii. Jego życie także z dnia na dzień się zmieniło i jego całej rodziny również. Wyraża także czynny żalDramatyczna relacja uczestnika karambolu na A6. „Słyszałem krzyki ludzi, którzy się palili”
Karambol na A6 pod Szczecinem
Do wypadku doszło w niedzielę o godz. 13.20 na drodze A6 w kierunku Świnoujścia na wysokości Szczecina, między węzłem Kijewo a węzłem Dąbie.
Jak informowała prokuratura, doszło do zderzenia samochodu ciężarowego z poprzedzającymi go samochodami osobowymi i powstania efektu domina. Uczestniczyło w nim siedem samochodów osobowych i samochód ciężarowy. Kilka z pojazdów zapaliło się. Sześć osób zginęło na miejscu – to pięcioosobowa rodzina podróżująca jednym z nich i jedna osoba podróżująca innym samochodem osobowym.
Dzieci wśród ofiar karambolu na A6. „Zginęła cała rodzina”RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET