Fala hejtu spłynęła na zmarłą 19-latkę. Partner podjął dramatyczną decyzję
19-letnia Basia zginęła potrącona przez kierowcę autobusu w Katowicach. Mężczyzna odpowie za zabójstwo. Basia osierociła dwójkę dzieci, na których rzecz uruchomiono zbiórkę. Rodzina tragicznie zmarłej dziewczyny doświadcza jednak internetowego hejtu. Partner 19-latki zdecydował wobec tego zawiesić zrzutkę, bo nienawistne komentarze nie pozwalają przeżyć żałoby – dowiedział się Fakt.
19-letnia Basia zginęła w centrum Katowic w sobotę. Dziewczyna próbowała rozdzielać bijących się na ulicy mężczyzn. Kierowca autobusu ruszył z impetem i staranował ludzi. Wśród nich była 19-latka, która poniosła śmierć w wyniku potrącenia.
Tragedia w Katowicach. Fala hejtu spłynęła na zmarłą 19-latkę. Partner podjął dramatyczną decyzję
Po tragedii Łukasz, partner dziewczyny, z którą ma dwoje małych dzieci, zdecydował o zawieszeniu zbiórki na rzecz osieroconych maluchów. Wszystko przez falę hejtu, która wylała się na tragicznie zmarłą dziewczynę. Potwierdziła to w rozmowie z „Faktem” organizatorka zbiórki, pani Karolina. Powiedziała, że hejt nie daje możliwości przeżycia żałoby rodzinie. Użytkownicy Facebooka publikują na profilu 19-latki nienawistne komentarze. Wyśmiewają jej wygląd, pochodzenie społeczne, pozwalają sobie także na oceny tego, jaką była matką.
Jak donosi „Fakt”, opublikowali też drastyczne zdjęcie z miejsca wypadku. W sprawie wycieku zdjęcia policja powiadomiła już prokuraturę.
Na portalu zrzutka.pl udało się zebrać kwotę prawie 28 tysięcy złotych. Czy trafią one do dzieci śmiertelnie potrąconej 19-latki? – Po pogrzebie, jeśli emocje opadną, mam nadzieję, że ojciec dzieci zmieni zdanie i przyjmie pieniądze, które są i czekają dla dzieci na koncie zrzutki. Na chwilę obecną dajemy im spokój na ich prośbę, aby mogli przeżyć godnie żałobę – powiedziała Faktowi pani Karolina.
Wypadek w Katowicach
Do tragicznego wypadku w ścisłym centrum Katowic doszło w sobotę o poranku. Na dostępnym w mediach społecznościowych amatorskim nagraniu widać, jak kierowca autobusu najeżdża na grupę młodych ludzi, z których część uczestniczyła w bójce na pasie ruchu. 19-latka znika pod kołami pojazdu, który ciągnie ją przez kilkadziesiąt metrów.
Prokuratura Okręgowa w Katowicach podała we wtorek wyniki sekcji zwłok. Przyczyną śmierci były bardzo rozległe, wielonarządowe obrażenia ciała. 31-letni kierowca jest oskarżony o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa dwóch osób.
RadioZET.pl/Fakt.pl/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET