`

Ojciec zamordowanego 4,5-letniego Leona przerwał milczenie. "Żałuję"

2 min. czytania
03.11.2022 22:11
Obserwuj nas na Google

Nie byłem najlepszym ojcem. Mam nadzieję, że Karolina i Damian dostaną dożywocie – przyznał w rozmowie z Wirtualną Polską ojciec 4,5 letniego Leosia, zamordowanego w Górkach koło Garwolina. 20-letni Daniel mówił też, dlaczego mimo rozstania z Karoliną, nie angażował się w relację z synkiem.

Zabójstwo 4,5-letniego Leosia. Ojciec przemówił
fot. MAREK BEREZOWSKI/REPORTER, zdj. ilustracyjne

Zabójstwo 4,5-letniego Leona w Górkach koło Garwolina wstrząsnęło lokalną społecznością i całą Polską. Zakopane zwłoki chłopca policjanci odnaleźli w lesie, niedaleko domu. W sprawie zatrzymani i aresztowani zostali matka chłopca Karolina W. oraz jej partner Damian G.

W temacie zbrodni pojawiło się wiele nowych informacji – okazało się, że W. urodziła chłopca mając 14 lat. Przez ostatnie miesiące, już jako pełnoletnia matka, nie mieszkała z babcią. Wraz z partnerem pomieszkiwali w różnych miejscach, rażąco zaniedbując opiekę nad chłopcem.

Zabójstwo 4,5-letniego Leona. Ojciec chłopca przerwał milczenie

W czwartek 3 listopada głos w sprawie śmierci Leosia zabrał jego biologiczny ojciec. W rozmowie z WP.pl 20-letni Daniel S. powiedział, że "ma dość kłamstw i hejtu", które pojawiają się w sieci w tej wstrząsającej sprawie.

Redakcja poleca

- Wiele osób nie zna naszych historii. Jestem wstrząśnięty tym, co się wydarzyło. Do tej pory nie mogę dojść do siebie. Pierwszego dnia płakałem całą noc. Żałowałem, że nie udało mi się odzyskać kontaktu z synkiem - mówił WP.pl Daniel S.

Razem z Karoliną mieli uczyć się w gimnazjum przy Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii "Pajacyk" w Radomiu. - Ja miałem problemy z nauką i mój opiekun podpowiedział, że tam mogę otrzymać pomoc. Karolina chciała być ze mną. To był czas, w którym już wiedzieliśmy, że będziemy mieli dziecko -powiedział.

"Myślałem, żeby odzyskać prawa do Leosia. Jestem załamany"

Gdy urodził się Leoś, jego ojciec miał 16 lat. Młodzi rodzice nie przetrwali razem jako para. Po rozstaniu rodziny pozostawały trudnych stosunkach. Daniel nie angażował się w relację z synem, który wychowywał się z matką, jej partnerem i przy boku babci Karoliny.

Redakcja poleca

- W tamtym okresie miałem też swoje problemy, które wpłynęły na moją relację z synem. Nie chciałem, żeby mnie widział w takim stanie, w jakim wtedy byłem. Nie miałem warunków, żeby to wszystko udźwignąć. Nie chcę opowiadać o szczegółach, bo to są bardzo wrażliwe kwestie, to wszystko było dla każdej ze stron trudne. Ale to nie tak, że nie chciałem tego dziecka lub migałem się od opieki nad nim - powiedział WP.pl ojciec zamordowanego Leosia. Wspomniał, że "od niedawna zaczął wychodzić na prostą". - Myślałem, żeby odzyskać prawa do Leosia. Chciałem zbudować z nim kontakt na nowo. Teraz mam pracę, stabilną sytuację. Żałuję, że nie podjąłem żadnych kroków wcześniej - opowiedział.

- Ja od początku nie lubiłem tego Damiana, ale nie przypuszczałem, że mogą doprowadzić do takiej tragedii. Jestem załamany. Mam nadzieję, że spotka ich surowa kara – podsumował 20-latek.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Wp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET