Zbrodnia w Miłoszycach. Jeden ze skazanych wychodzi na wolność po odwołaniu
Norbert Basiura, jeden ze skazanych mężczyzn w sprawie tzw. zbrodni w Miłoszycach, wychodzi na wolność - informuje reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że w jego sprawie nie zachodzi obawa matactwa. Mężczyzna na wolności poczeka na rozpatrzenie apelacji. Drugi ze skazanych, Ireneusz M. pozostaje w areszcie.
Skazani w sprawie zbrodni w Miłoszycach Norbert Basiura i Ireneusz M. odwołali się do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Dziś w sprawie pierwszego z nich zapadł zaskakujący wyrok. Przypomnijmy, że to w tej sprawie niesłusznie skazany został Tomasz Komenda, który przesiedział w więzieniu 18 lat.
- Jest krótkie uzasadnienie ustne. Sąd podkreślił, że nie ma obawy matactwa i ryzyka ucieczki. Nie będzie stosowany wobec Norberta Basiury żaden środek zapobiegawczy – powiedziała adwokat Renata Kopczyk.
Zbrodnia w Miłoszycach. Po odwołaniu skazanych jeden z nich opuszcza areszt
To oznacza, że mężczyzna nie zostanie objęty dozorem policji. Przed właściwą rozprawą apelacyjną pozostanie na wolności.
Zbrodnia w Miłoszycach. "Ekstremalnie mocne dowody" ws. zabójstwa 15-latkiZaskoczony prawomocnym orzeczeniem sądu jest prokurator Dariusz Sobieski. Po wyroku skazującym Sądu Okręgowego (na 25 lat więzienia) i odwołaniu od wyroku śledczy domagali się aresztu tymczasowego, zarówno dla Basiury jak i Ireneusza M.
Pamiętajmy, że obydwaj zostali skazani na 25 lat pozbawienia wolności. Trudno mi polemizować z orzeczeniem, które jest prawomocne. W ocenie prokuratury zostały spełnione wszelkie przesłanki aresztu tymczasowego, które wyrażają się w surowym wyroku. To jednolita linia orzecznicza
Drugi z oskarżonych w sprawie zbrodni w Miłoszycach, Ireneusz M., zostaje w areszcie.
RadioZET.pl/BC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET