`

Zbrodnia w Miłoszycach. "Ekstremalnie mocne dowody" ws. zabójstwa 15-latki

2 min. czytania
25.09.2020 11:58
Obserwuj nas na Google

Zapadł wyrok w sprawie zbrodni w Miłoszycach. To za nią niesłusznie skazany był Tomasz Komenda. W ponownym procesie wyroku za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki w sylwestrową noc 23 lat temu oskarżeni Ireneusz M. i Norbert B. dostali po 25 lat więzienia. Mężczyźni od początku procesu nie przyznają się do winy.

Wyrok za zbrodnie w Miłoszycach
fot. Radio ZET

Zbrodnia w Miłoszycach. 23 lata od zbrodni, a 2 lata od uniewinnienia Tomasza Komendy, zapadł wyrok w tej głośnej sprawie. Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał Ireneusza M. i Norberta B. na 25 lat więzienia. Drugi z oskarżonych, który do tej pory odpowiadał z wolnej stopy, tuż po wyroku został zatrzymany oficjalnie przez policję.

Rodzice zamordowanej Małgosi przyjęli wyrok ze spokojem, trzymając podniesione i zaciśnięte pięści. Na sali rozpraw obecny był jeden z braci Tomasza Komendy. Można było usłyszeć z jego strony: "Yes!".

Czuliśmy na sobie ciężar tej sprawy. Wina oskarżanych nie budzi naszej wątpliwości. Dowodów jest dużo - przewodniczący składu sędziowskiego Marek Poteralski

Sąd uznał za wiarygodny dowód z protokołu oględzin miejsca odnalezienia zwłok zamordowanej 15-latki i wyniki badań biologicznych ubrania ofiary, na których naleziono ślady oskarżonych, a także co najmniej jeszcze 2 innych nieustalonych do tej pory mężczyzn. Wiemy, że ktoś podał Małgosi środek działający podobnie do tabletki gwałtu.

Zbrodnia w Miłoszycach. "Dowody ekstremalnie mocne"

- W stosunku do Norberta B. dowody z badań biologicznych są ekstremalnie mocne, a bardzo mocne w stosunku do Ireneusza M. - uzasadniał sędzia Poteralski. Sędzia opisywał też zeznania świadków o krzykach i wołaniu "Mamo! Mamo!", które słyszeli. Sąd opierał się głównie na wynikach z badan genetycznych. Odrzucił między innymi odciski uzębienia oskarżonych. Taki dowód między innymi doprowadził do niewinnego skazania Tomasza Komendy za tę zbrodnię.  

- O tym, że oskarżeni są sprawcami świadczy między innymi ich zachowanie po zbrodni: manipulowanie faktami, wskazywanie innych podejrzanych. Starali się przeszkadzać w śledztwie. Jedynie sprawcy, którzy mają coś do ukrycia, robią coś takiego. Ich zachowanie idealne wpisuje się w ten model - uzasadniał sąd.

Zarówno Ireneusz M. jak i Norbert B. od początku nie przyznają się do winy. Kwestionują wyniki obciążających ich badań genetycznych Pierwszy z nim był na dyskotece w Miłoszycach podczas zabawy sylwestrowej 1996/97r.  a drugi pracował tam jako ochroniarz. Wyrok nie jest prawomocny.

Rodzice Małgosi zabitej w Miłoszycach: Komenda powinien wrócić do więzienia

Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET