Znaleziono przyczynę skażenia Odry? Nowe informacje służb
Na Odrze doszło do katastrofy ekologicznej. Z rzeki wyławiane są tony śniętych ryb. Według służb ochrony środowiska za skażenie Odry mogą odpowiadać zakłady przemysłowe - dowiedział się Onet.
Sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Zawiadomienie złożył Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa przeciwko środowisku poprzez zanieczyszczenie wód powierzchniowych. Spowodowało ono obniżenie jakości wody oraz zniszczenie w świecie zwierzęcym.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, będą kolejne zawiadomienia w tej sprawie z innych województw.
Katastrofa ekologiczna. Oto przyczyna skażenia Odry? "Trwa kontrola"
Teraz Onet przekazał nowe informacje w sprawie. Według ustaleń portalu za skażenie mogą być odpowiedzialne zakłady przemysłowe. Portal podał, że trwa kontrola fabryk i zakładów, które zgodnie z informacjami Wód Polskich zrzucają ścieki do rzeki. - Sprawdzamy też, czy ktoś nie wypuścił ścieków nielegalnie - poinformował urzędnik, który odpowiada za operację. Służby ochrony środowiska do tej akcji wykorzystują m.in. drony.
W czwartek Główny Inspektorat Ochrony Środowiska podał, że "aktualne wyniki nie potwierdzają obecności substancji toksycznych, w tym mezytylenu, na całym badanym odcinku rzeki, obejmującym pięć województw".
- Na tę chwilę nasze badania nie potwierdzają, że w rzece Odrze jest jakaś toksyczna substancja. Natomiast trwają badania wcześniejszych próbek - podkreślił w czwartek Maciej Karczyński, rzecznik Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Zaznaczył, że w 5 województwach o aktualnych wynikach badań powiadomieni zostali: wojewodowie, inspektoraty weterynaryjne i sanepid. "Współpracujemy z Wodami Polskimi nad ustaleniem miejsc ewentualnego zrzutu i przyczyny śnięcia ryb" - zaznaczył Karczyński.
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca. Śnięte ryby zaobserwowano m.in. w okolicach Oławy i Wrocławia. Wędkarze wyłowili ich co najmniej kilka ton.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET