Adwokaci i radcy prawni znów szantażowani. "Drwią sobie z organów ścigania"
Od kilkunastu dni, w różnych częściach kraju, adwokaci i prawnicy dostają maile z żądaniem zapłaty 200 złotych za pozostawienie ich wizytówek firmowych w wyszukiwarce Google w stanie niezmienionym - dowiedziało się Radio ZET. W przeciwnym razie są zalewani negatywnymi komentarzami na temat rzekomej nierzetelnej działalności.
Prawnicy, z którymi rozmawiało Radio ZET, obawiają się głównie utraty zaufania, na które pracowali przez lata. Komentarze dotyczą np. tego, że po wzięciu pieniędzy zrywali kontakt z klientem, nie stawiali się na terminach rozpraw albo nie mają wiedzy, by pomagać.
Szantażyści zastraszają prawników
Adwokat Magdalena Michalska z Nałęczowa, zaszantażowana kilka dni temu przyznaje, że mężczyzna chwali się swoją skutecznością i bezkarnością. - Drwi sobie z organów ścigania. Uważa, że nikt mu nic nie zrobi. Twierdzi, że on jest nieuchwytny - relacjonowała Michalska.
Adwokaci podkreślają, że kontakt z firmą Google jest trudny, a usuwanie nieprawdziwych opinii często nie kończy się sukcesem. Zawiadomienia od szantażowanych prawników przyjmuje policja i prokuratura, ale od ponad roku procederu nie udało się zatrzymać.
- Sebastian Majtczak zatrzymany za granicą. Szef MSWiA wydał komunikat
- Onet ujawnia: tak policjanci skatowali Ukraińca na śmierć. Szokujące nagranie
- Kontrole na granicy ze Słowacją. Tutaj jej przekroczenie będzie nielegalne
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET