Afera po raporcie Mróz-Gorgoń. Minister nauki zabrał głos. „To jest priorytet"
Rzetelność w polskiej nauce jest rzeczą najważniejszą i niepodważalną – powiedział PAP minister nauki Marcin Kulasek. Dodał, że dobrze się stało, iż pełnomocniczka rządu prof. Barbara Mróz-Gorgoń podała się do dymisji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie błędy zawierał raport.
- Dlaczego prof. Barbara Mróz-Gorgoń podała się do dymisji.
- Jak minister nauki ocenia sytuację związaną z raportem.
Burza po raporcie Barbary Mróz-Gorgoń. Minister nauki zabrał głos
Prof. Barbara Mróz-Gorgoń, pełnomocniczka rządu podała się do dymisji po tym, jak przygotowany przez nią raport wywołał falę krytyki. Sprawę analizuje też jej uczelnia macierzysta – Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu. „Polaków portret własny” z 2025 r. wzbudził zastrzeżenia z powodu błędów i widocznych oznak wykorzystania AI. Naukowczyni przyznała, że rzeczywiście raport powstał z użyciem AI, ale też zastrzegła: „Pracowaliśmy zgodnie z metodologią nauk społecznych, rzetelnie i bez chodzenia na skróty. Narzędzia AI wykorzystaliśmy wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków”.
Z kolei w rozmowie na antenie Polsat News stwierdziła, że opublikowany materiał to „dokument roboczy”, który nie powinien zostać opublikowany. Komentując tę sytuację, szef Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Marcin Kulasek powiedział we wtorek PAP, że rzetelność w polskiej nauce jest „kwestią najważniejszą i niepodważalną”. – Jako minister nauki, ale również człowiek wywodzący się ze środowiska akademickiego, uważam, że to jest priorytet dla nas wszystkich – i musimy o to bezwzględnie dbać – zaznaczył.
„Decyzja o dymisji była dobra"
Zdaniem ministra Kulaska sytuacja, która się wydarzyła w związku z raportem „Polaków portret własny”, ma swoje konsekwencje. – Dlatego uważam, że decyzja o dymisji była dobra. Minister nauki nie jest natomiast od tego, by oceniać dorobek pani profesor i nie ma do tego narzędzi. Zajmuje się tym Rada Doskonałości Naukowej, rzecznicy dyscyplinarni i odpowiednie organy uczelni funkcjonującej w warunkach autonomii. To oni powinni dokonać takiej oceny – stwierdził.
W jego ocenia sztuczna inteligencja to narzędzie, które naprawdę pomaga, również naukowcom. – Ale wykorzystując je, nie można wyłączyć krytycznego myślenia i zaniechać własnej analizy. Sztuczna inteligencja daje nauce ogromne możliwości i powinna wspierać człowieka w jego pracy. Jednocześnie, niezależnie od tego, jak zaawansowane stają się te narzędzia, odpowiedzialność za efekt ich wykorzystania zawsze pozostaje po stronie człowieka – podkreślił minister Marcin Kulasek.
Rzeczniczka Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu Joanna Borkowska w odpowiedzi na pytania PAP zapewniła, że uczelnia „analizuje sprawę zgodnie z obowiązującymi procedurami wewnętrznymi oraz w zakresie określonym w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, dotyczącym standardów wymaganych od nauczyciela akademickiego”.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET