`

„Raport widmo” po katastrofie w Pilchowicach. Od jego treści zależą dalsze decyzje

2 min. czytania
25.08.2026 16:01
Obserwuj nas na Google

Gotowy jest kluczowy raport dotyczący katastrofy ekologicznej w Pilchowicach, który może przesądzić o dalszym obowiązywaniu zakazu korzystania z rzeki Bóbr. Problem w tym, że dokument nie został dotąd upubliczniony, a jego treść pozostaje nieznana nawet przedsiębiorcom i mieszkańcom dotkniętym skutkami kryzysu.

Pilchowice
fot. Przemyslaw Wierzchowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego raport na temat katastrofy w Pilchowicach jest tajny.
  • Jakie zanieczyszczenia wykryto w rzece Bóbr.
  • Które instytucje muszą ocenić raport.
  • Co planują władze w sprawie wsparcia dla przedsiębiorców.

Katastrofa ekologiczna w Pilchowicach. Powstał „raport widmo"

Kluczowy raport dotyczący katastrofy ekologicznej w Pilchowicach jest już gotowy. Dokument ma być decydujący w sprawie utrzymania bądź odwołania zakazu korzystania z rzeki Bóbr poniżej remontowanej zapory. Problem w tym, że „raportu widmo" nikt nie chce podać do publicznej wiadomości.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że wspomniany zakaz korzystania z rzeki Bóbr obowiązuje już od dwóch miesięcy, czyli od momentu, gdy padło ponad 20 ton ryb, a do rzeki popłynęły zanieczyszczenia ze zbiornika pilchowickiego. Co więcej, sytuacja w rzece mogła się pogorszyć po ulewach, które nawiedziły Polskę w drugiej połowie sierpnia. Interwencyjnie pobrano próbki do badań, służby wciąż jednak czekają na ich wyniki. 

Tauron: Nie jesteśmy właściwym podmiotem

Wiadomo, że sam raport dotyczy wpływu osadów na bezpieczeństwo korzystania z rzeki podczas remontu zapory, który potrwa jeszcze dwa lata. Analizę - na polecenie wojewody - zamówił inwestor, czyli spółka Tauron Ekoenergia. Przygotowała ją ekspertka z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. 

Redakcja poleca

Na pytania Radia ZET Tauron Ekoenergia odpowiada jedynie, że jako spółka zajmują się wytwarzaniem energii i „nie są właściwym podmiotem do interpretowania, komentowania czy decydowania o udostępnieniu wyników tego rodzaju badań". Obecnie wiadomo jedynie, że dokument trafił już do wojewody. Z nieoficjalnych informacji wynika, że były już pierwsze rozmowy na ten temat, wciąż nie zapadły jednak żadne decyzje. Ocenić go będą musiały najpewniej także inne instytucje, takie jak sanepid.

Co ze wsparciem dla przedsiębiorców?

Wcześniej Główny Inspektorat Ochrony Środowiska odpowiedział Radiu ZET, że wstępna analiza wyników badań chemicznych osadów wskazuje na metale ciężkie i rakotwórcze węglowodory w takich stężeniach, że niosą wysokie ryzyko wystąpienia efektów toksycznych dla organizmów wodnych. 

Na ostateczne decyzje czekają również przedsiębiorcy, którzy ponoszą ogromne straty w związku z sytuacją ekologiczną na rzece Bóbr. Po zebraniu sztabu kryzysowego władze powiatu lwóweckiego przekazały, że temat wsparcia dla lokalnej gospodarki jest omawiany.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET